Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Gdy rodzice wychodzą, niania ogląda TV

2009-08-19 | Ostatnia aktualizacja: 03:25 | Komentarze: 0 | skomentuj
Polskie nianie rzadko czytają dzieciom bajki czy śpiewają piosenki

Polskie nianie rzadko czytają dzieciom bajki czy śpiewają piosenki Fot. Jaimie DuplassShutterstock.com / Inne

Polskie nianie rzadko czytają dzieciom bajki, śpiewają piosenki czy grają w gry edukacyjne. Gdy rodzice wychodzą do pracy, włączają telewizor. Siedem na dziesięć niań nie posiada żadnej wiedzy o wychowaniu dzieci. Gorzej, nie mają też doświadczenia.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To był nietypowy eksperyment. Wykładowcy Wyższej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej „Pedagogium” postanowili sprawdzić, kim są osoby zatrudniające się jako opiekunki do dziecka. Przepytali w tym celu ponad 400 nianiek z Warszawy i Trójmiasta, starając się jednak, by kobiety nie zdawały sobie sprawy, że są poddawane naukowemu badaniu.

Pedagodzy opublikowali w prasie anons, w którym napisali, że dobrze sytuowana rodzina poszukuje opiekunki dla kilkuletniego dziecka. Odpowiadali też sami na oferty w prasie oraz internecie, a część pań znaleźli też dzięki poczcie pantoflowej. Z wszystkimi umawiali się na rozmowy i na tej podstawie powstał pierwszy raport o polskich nianiach z dużych miast.

Jego wnioski są wstrząsające: zdecydowana większość polskich opiekunek ma niewielkie pojęcie o wychowywaniu dzieci. Brakuje im nie tylko fachowej wiedzy, ale także doświadczenia w zajmowaniu się dziećmi. Tylko co piąta zajmuje się cudzym dzieckiem dłużej niż trzy lata. Reszta nigdy nie pracowała w zawodzie. Co gorsza, spora część opiekunek nie może się nawet pochwalić wychowywaniem własnego potomstwa!

"Większość to młode dziewczyny przed 25. rokiem życia, połowa z nich studiuje zaocznie, a pracę traktuje jako coś tymczasowego. Tymczasowo traktują więc także dzieci, którymi się zajmują" - mówi gorzko prof. Mariusz Jędrzejko, współautor raportu.

Rzeczywiście, gdy badacze pytali nianie o to, jak spędzają czas z dziećmi i czego je uczą, okazywało się, że panie nie tylko nie znają żadnych bajek, ale nawet niezbyt często czytają je dzieciom z książeczek. A już opiekunka śpiewająca piosenki jest prawdziwym wyjątkiem.

Złe doświadczenia z nianią ma Anna Kostrzewa z Gdyni. "Gdy zdecydowałam się wrócić do pracy, do opieki nad moim półtorarocznym synkiem zatrudniłam studentkę" – opowiada. Dziewczyna zrobiła na niej bardzo korzystne wrażenie. Po kilku miesiącach zastanowiło ją jednak, dlaczego synek przeraźliwie płacze, gdy mama wychodzi z domu. Gdy taka sytuacja się powtarzała, postanowiła zamontować w domu monitoring. "Okazało się, że opiekunka całe dnie spędza przed telewizorem i nawet nie wychodzi z dzieckiem na spacer" - denerwuje się matka.

Z badań Pedagogium wynika jednak, że podobny scenariusz rozgrywa się w wielu polskich domach. Ponad połowa niań podczas pracy włącza telewizor, a jedna trzecia na ponad 5 godzin dziennie! Tyle samo, zamiast zajmować się dzieckiem, załatwia swoje sprawy: uczy się, czyta albo rozmawia przez telefon. "Gdy słyszę takie historie, jeszcze bardziej doceniam panią Henię, która zajmowała się moją córką jak prawdziwa babcia. Piekła z nią ciasteczka, lepiła ludziki, uczyła piosenek i wierszyków" - opowiada 40-letnia Renata Kosowska z Warszawy. Pani Henia była emerytką, wcześniej pracowała w banku. Odchowała własne dzieci i wnuki.

Bo opiekunka - zdaniem specjalistów - wcale nie musi mieć koniecznie specjalistycznego wykształcenia. Wystarczy praktyka i dobre chęci. "Musi też kochać dzieci, a nie pracować tylko dla pieniędzy. W końcu jest ważną osobą w życiu dziecka, to od niej w dużym stopniu zależy jego poczucie bezpieczeństwa i rozwój emocjonalny" - podkreśla Małgorzata Ohme, psycholog dziecięcy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Profesor Jędrzejko proponuje: "Jeśli ktoś ma wątpliwości co do kompetencji pedagogicznych opiekunki, może zamówić u nas test, który sprawdzi, czy ta osoba powinna zajmować się dzieckiem" - mówi Jędrzejko. Problemem jest jednak nie tylko jakość opiekunek, ale również ich liczba. Z szacunkowych danych wynika, że tylko w Warszawie brakuje co najmniej 7 tys. nianiek.

Magdalena Janczewska, współpraca pb
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «