Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziadek z wnuczkiem zaginęli w Zatoce Puckiej

13 października 2007, 14:39
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ratownicy kilka godzin szukali w Zatoce Puckiej 61-letniego mężczyzny i 13-letniego chłopca. Dziadek z wnuczkiem wypłynęli na morze w poniedziałek rano. Po południu zaniepokojona rodzina zawiadomiła służby, że nie wrócili. Ślad po nich zaginął. Udało się odnaleźć tylko ich łódkę.

Dziadek wypłynął z wnuczkiem z Jastarni o 8.30 na małej, 3,5-metrowej łódce. Po ośmiu godzinach Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne dostało sygnał, że już dawno powinni wrócić, ale tak się nie stało. Ratownicy wypłynęli w morze. Jednak bez rezultatów. "Przepływający przez zatokę jacht odnalazł tylko wywróconą do góry dnem łódkę" - poinformował dyżurny MRCK.

Poszukiwania prowadzone były w bardzo ciężkich warunkach. Na Bałtyku wiał wiatr z siłą dochodzącą do 6 stopni w skali Beauforta, a woda miała około 6 stopni Celsjusza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj