Wpadł mafijny chemik od amfetaminy
Przez trzy lata deptali mu po piętach, jednak ten skutecznie wymykał się policyjnej obławie. Do dziś. Ochraniany przez mafię chemik, specjalista od produkcji amfetaminy, wpadł wreszcie w policyjną zasadzkę - donosi "Wprost".
- Chemik Saddama uciekł do Polski
- Robili amfetaminę na przemysłową skalę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci poszukiwali go od 2004 roku, kiedy zlikwidowali w okolicach Siedlec wytwórnię amfetaminy. Ustalono wtedy, że 43-letni Robert S., który dziś wpadł, nadzorował linię produkcyjną tego narkotyku.
Równo rok później funkcjonariusze zlikwidowali kolejną wytwórnię - tym razem na warszawskiej Pradze. Także i tam Robert S. produkował amfetaminę.
Za chemikiem rozesłano kolejny list gończy. Ale mężczyzna wielokrotnie zmieniał miejsce pobytu. Dla gangsterów był szczególnie cenny. Znał się na produkcji amfetaminy, dlatego mafia chroniła go jak oka w głowie.
Wreszcie policyjni antyterroryści namierzyli chemika w jednym z podwarszawskich ośrodków wypoczynkowych. Nawet się nie spodziewał, gdy rzucili go ziemię i skuli kajdankami. Wkrótce usłyszy zarzuty za produkcję znacznej ilości amfetaminy w dwóch zlikwidowanych przez CBŚ laboratoriach.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!