Deportowana Polka jest już w kraju
Janina Wasilewska, Polka deportowana z USA, jest już w Warszawie. Samolot z nią i jej 6-letnim synem Brianem wylądował dzisiaj na Okęciu. Wasilewska została deportowana przez chicagowski sąd po 18 latach pobytu w Stanach Zjednoczonych.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Janina Wasilewska, mimo że spakowała walizki i wróciła do Polski, nie może pogodzić się z decyzją amerykańskich władz. Tu nikt na nią nie czekał, a tam został jej mąż.
Pani Janina przyjechała do USA w marcu 1989 roku. Od razu wystąpiła o azyl polityczny. W kraju działała w "Solidarności". Amerykański sąd długo rozpatrywał jej wniosek. W końcu, w 1995 roku, odmówił Polce azylu. Uznał bowiem, że skoro w Polsce jest już demokracja, to pani Janina może wrócić do ojczyzny. W chicagowskim sądzie, na rozprawie dotyczącej azylu pani Wasilewska podpisała zobowiązanie dobrowolnego wyjazdu z USA, jeśli mimo wszystko nie otrzyma azylu.
Jej adwokat twierdzi jednak, że Wasilewska nie wiedziała co wtedy podpisała, bo słabo znała angielski. Pani Janina pozostała jednak w USA. Stany Zjednoczone stały się dla niej drugą ojczyzną. Tu urodził się jej syn - Brian. Jej mąż - Tony Wasilewski już niedługo także otrzyma obywatelstwo. Przed ich domem na przedmieściach Chicago powiewa amerykańska flaga.
Wasilewska wróciła do Polski, gdzie nie była od 18 lat i nie ma tu nawet mieszkania. Jej mąż zostaje w USA. Tam ma firmę i dzięki temu może utrzymać rodzinę. Syn Wasilewskiej ma
obywatelstwo amerykańskie, ale jego mama nie będzie mogła wrócić do Stanów Zjednoczonych przez 10 lat, bo takie jest tamtejsze prawo imigracyjne.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!