Wirus ptasiej grypy w Polsce
Do Polski trafiło 38 transportów z drobiem, który pochodził z regionów Czech, gdzie panuje ptasia grypa. Drób rozwieziono po naszych ubojniach i fermach. Służby weterynaryjne czekają na wieści o zachorowaniach. Dodają, że groźny dla ludzi wirus H5N1 rozwija się w ukryciu 21 dni. Dlatego trzeba czekać, by wiedzieć, czy wirus zaatakował Polskę.
- Cztery tysiące indyków poszło pod nóż
- Zarażone mięso trafiło do sklepów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co gorsza, Janusz Związek twierdzi, że Czesi nie współpracują z Polakami w zwalczaniu ryzyka epidemii. Nie informują naszych służb weterynaryjnych o przyczynach choroby i o jej przebiegu. To zdecydowanie zwiększa ryzyko przedostania się wirusa H5N1 do Polski.
Polacy dowiadują się o tym, co się dzieje w Czechach, od Komisji Europejskiej. Ta nakazała Czechom zdawać na bieżąco relacje. Wiemy już, że wirus wystąpił w dwóch miejscowościach - Tisova i Norzin. Obie są położone w odległości 4 km od siebie. Tisova i Norzin znajdują się w sąsiadującym z Polską (woj. dolnośląskie) powiecie Uście nad Orlicą.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!