Sześć ton mięsa z ferm pod Płockiem, na których wykryto wirusa ptasiej grypy, trafiło do sklepów w całej północno-wchodniej Polsce. Aż 1000 kilogramów mięsa z tej partii nie zostało poddane obróbce termicznej, która zabija wirusa.
2000 sztuk indyków trafiło do hurtowni i sklepów w województwie warmińsko-mazurskim. Pracownicy Inspekcji Sanitarnej walczą z czasem. Muszą dotrzeć do handlarzy, zanim zarażone mięso trafi do rąk klientów. Skonfiskowana partia mięsa pochodzącego z feralnych ferm natychmiast zostanie spalona.
Lekarze apelują do wszystkich, którzy mogli mieć kontakt z zarażonym mięsem, by dokładnie przygotowywali swoje posiłki i myli ręce przed i po jedzeniu.
Jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie zarażenia się wirusem H5N1 jest gotowanie mięsa w wysokiej temperaturze i utrzymywanie higieny.
.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|