Koniec z piciem. Policja z alkomatami złapie narciarzy
Sejm uchwalił nowe zasady jazdy na nartach, czy na snowboardzie. Dzieci obowiązkowo muszą jeździć w kaskach, a dorośli mogą zapomnieć o lampce wina, czy kuflu piwa. Kto będzie jeździł po alkoholu dostanie mandat.
- Przyjeżdżają do Polski wypocząć, szusować i kupować
- Tu skaczą na nartach najwięksi mistrzowie
- Niejasne początki Zakopanego. Jak powstał gród pod Giewontem?
- Adam Małysz pożegnał się z Polskim Związkiem Narciarskim
- Rywalki Justyny Kowlaczyk lubią luksus. Zobacz w co inwestują pieniądze
- Makabryczna zabawa ośmiolatków! Na środku drogi
- 1200 euro grzywny za prowadzenie konnego wozu po pijanemu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obowiązek jazdy w kasku do 16. roku życia i kary dla narciarzy i snowboardzistów jeżdżących pod wpływem alkoholu lub narkotyków - przewiduje ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. W piątek uchwalił ją Sejm. Za przyjęciem ustawy głosowało 416 posłów, nikt nie był przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Ustawa określa obowiązki osób przebywających w górach oraz na stokach narciarskich a także wprowadza ustawową definicję ratownika narciarskiego i ratownika górskiego. Dotychczas nie było jednego aktu prawnego regulującego te kwestie, natomiast wiele przepisów było zawartych np. w rozporządzeniach. "To dla polskich ratowników górskich wielka i znamienna chwila. W pierwszy dzień polskiej prezydencji w Unii Europejskiej Sejm uchwala pierwszą w historii ustawę o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach" - powiedział sprawozdawca sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych Piotr van der Coghen (PO).
W myśl ustawy narciarz zjazdowy lub snowboardzista do ukończenia 16. roku życia na zorganizowanym terenie narciarskim będzie musiał mieć w czasie jazdy kask. Za jazdę bez kasku będzie grozić grzywna.
Nowe przepisy zabraniają także jazdy w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Za takie wykroczenie przewidują także grzywnę. Zarządzający zorganizowanym terenem narciarskim będzie mógł odmówić wstępu albo nakazać opuszczenie takiego terenu osobie, której zachowanie wyraźnie wskazuje, że jest pod wpływem tych środków.
Zarządzający zorganizowanym terenem narciarskim będzie zobowiązany do prowadzenia rejestru wypadków. Ma on zawierać m.in. dane osoby, której udzielono pomocy, rodzaj urazu, imiona i nazwiska ratowników udzielających pomocy. Te dane mają być przechowywane przez 10 lat. W ustawie określa się także zasady finansowania zadań ratownictwa górskiego. Obecnie reguluje to ustawa o finansach publicznych oraz ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Środki na ten cel przekazywane są z budżetu państwa oraz pochodzą ze źródeł własnych organizacji.
Nowe przepisy nie regulują natomiast tzw. prawa śniegu (możliwości wytyczania tras narciarskich przez cudze grunty), o co w niektórych turystycznych miejscowościach toczy się spór między właścicielami wyciągów a mieszkańcami. Ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich została skierowana do Senatu; ma wejść w życie po trzech miesiącach od dnia ogłoszenia.
Źródło: PAP



























~Piotr van der Coghen2011-08-23 10:34
Ustawa przewiduje zakaz jazdy w stanie nietrzeźwym to znaczy, że wypicie kubka grzańca nie jest niedozwolone! Natomiast przepis jest po to, żeby właściciel wyciągu mógł powiedzieć pijakowi i chuliganowi - do widzenia! Spowodowanie wypadku na stoku pod wpływem alkoholu będzie też okolicznością obciążającą.
Do tej pory panowała pełna swoboda w tym zakresie. Narciarze skarżyli się wyciągowcom a oni rozkładali ręce.
~bezradność na nartach2011-07-01 15:50
Pomyślcie panowie Policjanci jak zapobiedz rozjeżdżaniu pieszych napoboczach dróg , przez [ szalone swięte krowy ] kierowców . Jak pozbawiać dożywotnio
pijanych wariatów za kierownicą .
~Pum2011-07-01 15:28
Wprowadzic to w sejmie wsrod poslow.
~czego by tu jeszcze zakazać?2011-07-01 14:13
20 lat po upadku PRL mentalność prl-owska dobrze się trzyma (na zasadzie: zakazać, zabronić, ustawić zezwolenia - a najlepiej zabronić wszystkiego). czysty populizm i tanie chwyty - czy rzeczywiście "pijani" narciarze są największym problemem na stoku? (podobnie: jaki jest odsetek pijanych sprawców wypadków do reszty sprawców?). Skorumpowane i nieudolne słuzby mundurowe załatwiają sobie w ten sposób "poprawianie statystyki" i wykażą się sprawnością w obliczu reformy merytalnej dla mundurowych?
Rezultat będzie taki, że słowackie, czeskie że o Alpach nie wspomnę, góry są ładniejsze i bez represji-za-wszystko. Ubezpieczeń i finanswania służb ratunkowych tzreba pilnować a nie wprowadzać zakazy oddychania bez zezwolenia.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!