Kim jest Brunon K.?
Brunon K. - według informacji zamieszczanych przez niego w sieci - ukończył Technikum Chemiczne w Krakowie i Politechnikę Krakowską. Jak podkreśliła prokuratura, nie był zwolennikiem żadnej partii politycznej, chociaż na forach dyskusyjnych krytykował Platformę Obywatelską.
9 listopada - jak ujawniły we wtorek prokuratura i ABW - doszło do zatrzymania podejrzanego w sprawie planowanego zamachu terrorystycznego na konstytucyjne organy RP. - mówił płk Jan Bilkiewicz z departamentu postępowań karnych ABW. Mężczyzna nie miał pozwolenia na broń.
Bilkiewicz dodał, że informację o sprawie i osobie, która organizuje Agencja uzyskała pod koniec 2011 r. Bilkiewicz zaznaczył, że ABW ustaliła, iż podejrzany naukowiec. Dodał, że zatrzymany był obserwowany od końca ubiegłego roku.
"Względy narodowościowe"
Podczas konferencji prasowej prokuratury i ABW zaprezentowano filmy z próbnych detonacji materiałów wybuchowych wykonanych przez podejrzanego. - poinformowali prokuratorzy obecni na konferencji i dodali, że zagrożenie "było faktyczne".
- mówił prokurator podczas wtorkowej konferencji prasowej.
Jak dodał, podejrzany nie należy do żadnego ugrupowania ani partii politycznej, nie jest związany z żadną organizacją polityczną. Śledczy dotychczas nie ustalili, by miał powiązania z zagranicznymi organizacjami terrorystycznymi. - powiedział prokurator.
Mężczyzna pod koniec 2011 roku na forum na jednym z portali internetowych komentował informację DGP na temat nowego przestępstwa, ujętego w Kodeksie karnym. Chodziło o zachęcanie do ataków terrorystycznych w środkach przekazu. We wpisie Brunon K. przedstawiał się jako chemik, skarżył się na władzę, zainteresowanych zaś prosił o kontakt, podając maila.
Szok na uczelni
- – mówi jeden z pracowników wydziału Rolniczo Ekonomicznego, na którym pracował Brunon K. Dodaje, że laboratorium wydziałowe zostało zabezpieczone przez policję – – mówi nam jeden z prodziekanów Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
Według tvn24. wzorować miał się na Andersie Breiviku, Norwegu, który w Oslo i na wyspie Utoya zabił kilkadziesiąt osób. Wzorem mieli być dla niego również zamachowcy z USA, który w Oklahoma City zabili ponad sto osób.