Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd (Najwyższy) sądem, ale sprawiedliwość musi być po ludu stronie

2 października 2016, 20:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Adam Słomka i miasteczko namiotowe przed Sądem Najwyższym
Adam Słomka i miasteczko namiotowe przed Sądem Najwyższym/Agencja Gazeta
My tu zrobimy polski Majdan, otoczymy sąd i go zdobędziemy – zapowiada Adam Słomka, lider miasteczka namiotowego, które rozstawiło się pod Sądem Najwyższym. Z częścią jego postulatów zgadzają się nawet... sędziowie.

Zygmunt Miernik zgłosił się na ochotnika. Nie on jeden. Na spotkaniu Konfederacji Polski Niepodległej – Niezłomni, gdzie planowano akcję, chętnych ponoć było więcej. W końcu padło na 60-latka z Zagłębia. Właśnie dlatego to on rzucił trzy lata temu tortem w sędzię, która orzekała w procesie Czesława Kiszczaka oskarżonego o przyczynienie się do śmierci górników w kopalni Wujek. Nieżyjący już generał do więzienia nigdy nie trafił. Za to Zygmunt Miernik za rzut tortem za kratami musi spędzić 10 miesięcy. Właściwie zostało mu osiem, bo prawie dwa przesiedział. W celi wieloosobowej. Najpierw został skazany na dwa miesiące. Apelował i wyższa instancja podwyższyła wyrok do prawie roku bezwzględnego pozbawienia wolności.

9495664-miasteczko-namiotowe-przed-sadem.jpg
Miasteczko namiotowe przed Sądem Najwyższym

Właśnie z powodu Miernika w środku Warszawy, na placu Krasińskich pod nowoczesnym budynkiem Sądu Najwyższego najjaśniejszej Rzeczypospolitej, wzdłuż pełnej turystów ulicy ubrany w charakterystyczną czapkę Adam Słomka i jego niezłomni towarzysze broni (m.in. Solidarni 2010) postanowili w geście protestu rozbić trzy namioty. – – opowiada poseł trzech kadencji Słomka, który od lat, oprócz czapki organizacji Strzelec, nosi charakterystyczny wąs. – – wyjaśnia, w międzyczasie witając się z obozującymi.

Lud potrzebuje Hyde Parku

Sprawa Miernika stała się pewnym katalizatorem, który doprowadził do wybuchu czy może raczej skumulowania społecznego gniewu przeciwko sądom. Bo przez te kilka tygodni miasteczko radykalnie się rozrosło. Zdecydowanie przybyło biało-czerwonych flag, powstańczych opasek i transparentów. Namiotów jest kilkanaście. Do Słomki dołączyli m.in. działacze Stowarzyszenia Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli Władzy. Andrzej Zdun, niewysoki, w okularach, po pięćdziesiątce. Pracuje, ale nie chce powiedzieć gdzie. Ma dzieci i wnuki. Jest zastępcą komendanta obozu, co oznacza, że pod nieobecność Słomki zawiaduje protestem.

9495632-miasteczko-namiotowe-przed-sadem.jpg
Miasteczko namiotowe przed Sądem Najwyższym

– opowiada. – – irytuje się nieco działacz. Wyjaśnia, że podczas wyborów prezydenckich współpracował z komitetami wyborczymi kandydatów Dudy, Kukiza, Kowalskiego i Brauna. Ale nie z komitetem Komorowskiego.

– mówi z przekonaniem...

9495696-miasteczko-namiotowe-przed-sadem.jpg
Miasteczko namiotowe przed Sądem Najwyższym

Kup w kiosku lub w wersji cyfrowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj