Saleta: Oddam nerkę córce
Przemysław Saleta wycofał się z programu TVP2 "Gwiazdy tańczą na lodzie". Musiał, bo już niedługo odda nerkę swojej córce - pisze "Fakt". "Sytuacja rodzinna nakazuje mi się wycofać. Na lodzie, każdy z nas przechodzi lekkie przeziębienia, a ja nie mogę mieć teraz nawet kataru" - mówi Saleta.
- Nicole już się uśmiecha
- Przemek Saleta boi się lodu
- Wszystkie zalety żony Salety
- Joanna Pacuła rzuciła Hollywood
- Matki-aktorki podziwiają poświęcenie Salety
- Chciał sprzedać nerkę w internecie
- Przemysław Saleta przeprasza Andrzeja Gołotę
- Saleta wraca na lód
- Przemek Saleta nosi córki na ramieniu
- Saleta ceni kobiety za... pupy
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ubiegłym roku "Fakt" pisał o tajemniczej chorobie 13-letniej Nicole - córeczki Salety. Po dokładnych badaniach przeprowadzonych w jednej z klinik w Stanach Zjednoczonych okazało się, że dziewczynka, aby przeżyć, musi przejść przeszczep nerki. Od około dwóch lat jej organizm nie jest w stanie sam się oczyszczać, więc trzy razy w tygodniu przechodzi w szpitalu czasochłonne i uciążliwe dializy. Przez długi czas Saleta wraz z pierwszą żoną - modelką Ewą Pacułą - bezskutecznie szukali dawcy dla córki.
Parę tygodni temu pojawiła się jednak nadzieja. Po szczegółowych badaniach okazało się, że bokser może być dawcą nerki dla Nicole. Saleta nie zastanawiał się ani chwili. Zdrowie córki jest dla niego najważniejsze w życiu. Nie przeraża go ani skomplikowana operacja, której się musi poddać, ani to, że sam zostanie z jedną nerką. A gdyby ona przestała pracować, sam znalazłby się w tragicznym położeniu.
Dlatego, by ratować córkę, musiał opuścić show "Gwiazdy tańczą na lodzie". Decyzja nie przyszła mu z łatwością. Udział w tanecznym show był dla niego czymś więcej niż zwykłą zabawą. Chciał się tu zmierzyć ze swoimi słabościami. Nigdy wcześniej przecież nie jeździł na łyżwach - pisze "Fakt".
Saleta wie, że choć ma poparcie oglądających go fanów, są w programie gwiazdy, które zasługują bardziej niż on na wygraną. "Wiem, że do kolejnych odcinków przechodzę dzięki SMS-om widzów, za co bardzo im dziękuję. Jednak już niedługo finał, a ja nie czułbym się dobrze, gdyby przeze mnie odpadł np. Rafał Mroczek, który świetnie jeździ" - mówi "Faktowi".
Odejście Przemka z programu zasmuciło nie tylko jego fanów, ale też całą ekipę programu. "Przemek ma ogromne poczucie humoru, dystans do siebie i wszyscy go bardzo lubimy. Jest nam po prostu smutno, no ale cóż, rozumiemy jego decyzję i trzymamy kciuki" - mówi "Faktowi" szef produkcji "Gwiazdy tańczą na lodzie" Rinke Rooyens.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!