Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieźle zarobisz na... ślubie z Ukrainką

18 stycznia 2008, 08:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nieźle zarobisz na... ślubie z Ukrainką
Inne
Studentka z Ukrainy pilnie szuka chętnego do ślubu - takich ogłoszeń jest w internecie coraz więcej. Co ciekawe, mąż może na takim interesie zarobić nawet tysiąc dolarów. Dlaczego? Bo przez ślub Ukrainki legalizują swój pobyt w Polsce.

Pani szuka pana! Sprawdziliśmy, czy podobne oferty są i w serwisie aukcyjnym Allegro, ale znaleźliśmy tylko "MAZ na części". I chodziło o ciężarówkę. Jednak chętni na stanowisko "męża na pół etatu" i tak nie mają problemu ze znalezieniem oferty - zauważa gazeta "Super Nowości".

Od chwili wejścia Polski do strefy Schengen liczba ofert na fikcyjne małżeństwa wzrasta lawinowo. O wizę trudno, więc małżeństwo jest jedyną szansą na zalegalizowanie pobytu w Polsce. A fikcyjny ślub to dalej ślub, więc małżonkowie za to do sądu nie trafią.

"Tego typu proceder znany jest nam od kilkunastu lat. Głośno było kiedyś o fikcyjnych ślubach wietnamskich, z tym że wówczas małżeństwo automatycznie dawało obywatelstwo. Teraz przepisy są inne" - mówi gazecie anonimowy policjant. I dodaje, że w Polsce toczyły się nawet prokuratorskie sprawy przeciw gangom organizującym fikcyjne śluby. Przyznaje, że małżonkom nic nie grozi.

"Małżeństwo jest istotnym powodem do ubiegania się o zgodę na pobyt na czas określony, później o zgodę na osiedlenie" - mówi "Super Nowościom" Stanisław Łyszczek, dyrektor wydziału spraw obywatelskich Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie.

Na początek na podstawie aktu zawarcia małżeństwa można uzyskać zezwolenie na dwuletni pobyt w Polsce, potem bez problemu go przedłużać, by wreszcie starać się o pobyt bezterminowy. Jednak prawnicy ostrzegają kandydatów na męża przed konsekwencjami takiego kroku.

"Podstawowa sprawa to wspólnota majątkowa. Wszystko, co małżonkowie uzyskają po ślubie, wchodzi w skład wspólnoty. Kolejna rzecz to obowiązek alimentacyjny, dotyczący nie tylko dzieci, ale również świadczeń na rzecz współmałżonka w przypadku, gdy znajdzie się on w niedostatku" - mówi dla gazety radca prawny Jacek Romanow.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj