Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

PO nie potrafi sprostać wygórowanym oczekiwaniom

2009-08-13 | Ostatnia aktualizacja: 19:49 | Komentarze: 0 | skomentuj

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Z kolei SD to jedna wielka zagadka - o tej partii nie potrafię powiedzieć niczego poza tym, że ma jakiś majątek i musi się dostosować do regulacji ustawowych. Paweł Piskorski w połączeniu z Andrzejem Olechowskim żadnej nowej jakości nie tworzą. To nie jest nic nowego: tematy, które poruszają Piskorski z Olechowskim są obecne w polskim życiu politycznym od bardzo dawna i w nikim nie wzbudzają już zainteresowania. Konkurencja dla PO jest więc bardzo słaba. Być może wynika to z głębszych czynników: kariera polityczna jest w Polsce mało atrakcyjna, a dopływ talentów zablokowany. Nie dlatego, że nie można się zgłosić do partii, tylko dlatego że forma funkcjonowania polityki w polskiej przestrzeni publicznej raczej zniechęca do brania w niej udziału. Ta degeneracja dyskursu publicznego jest zresztą zjawiskiem nowym. Oczywiście dyskurs polityczny zawsze był brutalny. Jednak mniej więcej do roku 2005 ta brutalność ograniczała się do ataków na pomysły polityczne konkurentów, a jeśli krytykowano brutalnie polityków, dotyczyło to głównie ich roli politycznych. Natomiast po roku 2005 zaczęto lubować się w atakach mających wyłącznie charakter osobisty, uderzających w godność. To wydaje mi się czymś bardzo niepokojącym, czymś, co zniechęca nie tylko do udziału, ale nawet do śledzenia życia politycznego. Bo polityka naprawdę zaczęła być obrzydliwa.

Nie chciałbym jednak być wyłącznie pesymistą. Niewątpliwą wartością z punktu widzenia polskiej demokracji jest to, że mamy co najmniej dwa podmioty polityczne, które postrzegają się jako partie polityczne z prawdziwego zdarzenia i cieszą się znaczącym poparciem - nie rzędu 10 - 12 procent, ale co najmniej 20 - 30. To jest niewątpliwe dobre. Naturalne myślenie o partiach w Polsce było do niedawna takie, że niemal wszystkie jutro się rozpadną i znikną. Nic w tym dziwnego: w końcu rzeczywiście rozpadały się i znikały. Dziś możemy myśleć o czymś więcej niż tylko o przetrwaniu partii: o tym, na ile udana będzie sukcesja po Jarosławie Kaczyńskim i po Donaldzie Tusku. I czy ta sukcesja będzie wsparta nowymi pomysłami politycznymi, które zapewnią obu partiom znaczącą pozycję w dłuższym okresie. Jeśli tak będzie, oznacza to, że mimo wszystko mamy w Polsce całkiem przyzwoite życie polityczne.

Tadeusz Szawiel

p

*Tadeusz Szawiel, ur. 1950, socjolog, pracownik Instytutu Socjologii UW. Zajmuje się socjologią polityki, socjologią religii, a także badaniem instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Opublikował m.in. (wspólnie z M. Grabowską) książkę "Budowanie demokracji: podziały społeczne, partie polityczne i społeczeństwo obywatelskie w postkomunistycznej Polsce" (2001). W "Europie" nr 194 z 22 grudnia 2007 roku opublikowaliśmy zapis debaty z jego udziałem "Woja religii z nowoczesnością?".

Źródło: dziennik.pl
« poprzednia12345

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «