Podrabiali proszek do prania
Ponad 1,5 tony podrobionego proszku do prania znanej marki przechwycili w Jastrzębiu Zdroju śląscy funkcjonariusze Straży Granicznej. Zlikwidowali też mieszczącą się w garażu wytwórnię, gdzie sfałszowany proszek pakowano do efektownych kartonów przy pomocy łopaty i wiadra.
- Oszuści z Chin robią fortunę na Polakach
- Wyprodukował 85 tysięcy pięciozłotówek
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To pierwszy tego typu zatrzymany przez nas towar. Do tej pory ujawnialiśmy podrobione wyroby spirytusowe, papierosy, odzież, obuwie, perfumy, a nawet urządzenia techniczne typu pilarki czy agregaty prądotwórcze, ale jeszcze nigdy podróbki proszku do prania" - zdradza rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej podpułkownik Cezary Zaborski.
Blisko 50 5-kilogramowych opakowań sfałszowanego proszku pogranicznicy znaleźli w samochodzie dostawczym kontrolowanym w Jastrzębiu Zdroju. W garażu wynajmowanym w tym mieście przez jednego z jadących samochodem mężczyzn natrafili m.in. na 1,3 tony niewiadomego pochodzenia proszku w 19-kilogramowych workach.
Funkcjonariusze SG odkryli też prawie 700 w większości jeszcze niezłożonych kartonowych pudełek, z których część oznaczono podrobionymi znakami towarowymi i napisami w języku niemieckim, kilkadziesiąt plastikowych uchwytów do pudełek, metalowe nity, klej oraz elektroniczną wagę.
Bliżej niezidentyfikowany dotąd proszek z 19-kilogramowych worków fałszerze ładowali łopatą i wiadrem do składanych w garażu pudełek, których szata graficzna przypominała oryginalne, niemieckie opakowania. "Prawdopodobnie celowo podrabiano niemiecką wersję proszku, aby wykorzystać popyt na ten towar i uzyskać odpowiednio wysoką cenę" - ocenił Zaborski.
Podrobiony proszek trafiał m.in. na bazary i targowiska, gdzie sprzedawano go jako wysokogatunkowy, niemiecki produkt za około 10 zł za kilogram. Dwaj zajmujący się tym mężczyźni zostali zatrzymani pod zarzutem wprowadzania do obrotu produktów oznaczonych podrobionymi znakami towarowymi, za co może grozić do 2 lat więzienia.






















~motylkowa2011-05-11 16:08
Jak mozna w ogole podrabiac proszek do prania...No ale jak widac dla człowieka nie ma rzeczy niemozliwych.
Dlatgeo potem sie tyle mówi na temat uczuleń na proszki do prania.Ja na szczescie piore w płynie w drefcie i odpukac ani ja ani moje dziecko nie mamy uczulenia.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!