Dziennik Gazeta Prawana logo

Ta roślina wkrótce będzie zakazana. Kara to nawet 1 mln zł. Tymczasem wciąż jest w sprzedaży

dzisiaj, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dławisz
Ta roślina wkrótce będzie zakazana. Kara to nawet 1 mln zł. Tymczasem wciąż jest w sprzedaży/Shutterstock
Wygląda niewinnie i przez lata była ozdobą wielu działek. Dziś jednak sytuacja się zmienia – jedna z popularnych roślin ogrodowych znalazła się na celowniku przepisów, a jej posiadanie już wkrótce będzie oznaczać poważne konsekwencje finansowe. Co więcej, mimo nadchodzącego zakazu, nadal można ją bez problemu kupić w internecie.

Roślina, która "dusi" wszystko wokół

Mowa o dławiszu okrągłolistnym – gatunku, który na pierwszy rzut oka nie budzi podejrzeń. Ma okrągłe, zielone liście, jesienią przybierające żółty kolor, a jego charakterystyczne czerwone owoce często uznawane są za dekoracyjne. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy roślina zaczyna rosnąć.

Dławisz działa w bardzo agresywny sposób:

- oplata drzewa i krzewy,

- ogranicza im dostęp do światła,

- stopniowo prowadzi do ich obumierania.

To właśnie od tego mechanizmu wzięła się jego nazwa – "dławi" inne rośliny, przejmując przestrzeń i zasoby.

Inwazyjny gatunek pod lupą Unii Europejskiej

W 2022 roku Unia Europejska uznała ten gatunek za inwazyjny. Oznacza to, że stanowi zagrożenie dla lokalnych ekosystemów i bioróżnorodności. Takie rośliny:

- wypierają gatunki rodzime,

- zaburzają równowagę przyrodniczą,

- mogą powodować trudne do odwrócenia zmiany w środowisku.

Dławisz ma dodatkową "przewagę" – jego nasiona są chętnie zjadane przez ptaki, które roznoszą je na duże odległości. W efekcie roślina rozprzestrzenia się szybciej, niż wielu właścicieli ogrodów zdaje sobie sprawę.

Kluczowa data: sierpień 2027

Choć przepisy już obowiązują, właściciele istniejących roślin mają jeszcze pewien czas na dostosowanie się. Jednak od 2 sierpnia 2027 roku sytuacja zmieni się diametralnie. Od tego momentu:

- posiadanie rośliny będzie nielegalne,

- zakazana będzie jej sprzedaż,

- zabronione będzie rozmnażanie i transport.

Kary mogą być bardzo wysokie – nawet do miliona złotych. W grę wchodzą także konsekwencje karne, jeśli ktoś świadomie będzie wprowadzał gatunek do środowiska.

Uwaga na oferty w internecie

Mimo nadchodzących regulacji, sadzonki dławisza nadal pojawiają się na popularnych platformach sprzedażowych, takich jak Allegro czy OLX. To efekt prostego mechanizmu – sprzedawcy próbują wyprzedać zapasy przed wejściem w życie zakazu. Warto pamiętać, że:

zakaz obejmuje wszystkie odmiany gatunku,

nazwa handlowa nie ma znaczenia,

kupno dziś może oznaczać problem w przyszłości.

Masz tę roślinę? Lepiej działać już teraz

Eksperci nie mają wątpliwości – nie warto czekać do 2027 roku. Najlepszym rozwiązaniem jest jak najszybsze usunięcie rośliny z ogrodu. To jednak nie jest takie proste. Dławisz ma bardzo silny system korzeniowy, na dodatek łatwo się regeneruje i potrafi odrastać nawet z niewielkich fragmentów. Dlatego usuwanie powinno być dokładne i obejmować całą roślinę, łącznie z korzeniami.

Czego absolutnie nie robić?

Jednym z najczęstszych błędów jest wyrzucanie rośliny na kompost. To może przynieść odwrotny efekt. Fragmenty korzeni, pędów, nasion mogą przetrwać i doprowadzić do ponownego wzrostu. W efekcie problem wraca – często w większej skali.

Sprzedawcy też muszą uważać

Nowe przepisy obejmują nie tylko właścicieli ogrodów, ale również osoby sprzedające rośliny.

Za świadome:

- sprzedawanie,

- rozmnażanie,

- transportowanie,

- wprowadzanie do środowiska

gatunków inwazyjnych grożą poważne konsekwencje. W skrajnych przypadkach może to być nawet kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Dlaczego to takie ważne?

Walka z gatunkami inwazyjnymi to jeden z kluczowych elementów ochrony środowiska w Europie. W Polsce problem narasta, bo coraz więcej obcych gatunków trafia do ogrodów jako rośliny ozdobne.

Z czasem:

- wymykają się spod kontroli,

- przenikają do lasów i parków,

- wypierają rodzime gatunki.

Koszty ich usuwania są ogromne – zarówno finansowo, jak i przyrodniczo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj