Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny reagują na decyzję Japonii dotyczącą eksportu broni. "Będziemy bardzo czujni"

21 kwietnia 2026, 10:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chiny reagują na decyzję Japonii dotyczącą eksportu broni. "Będziemy bardzo czujni"
Chiny reagują na decyzję Japonii dotyczącą eksportu broni. "Będziemy bardzo czujni"/PAP/EPA
Napięcie między Chinami a Japonią rośnie. Pekin wyraziły głębokie zaniepokojenie w związku z ogłoszoną przez rząd w Tokio decyzją o zniesieniu zakazu eksportu broni. Rzecznik chińskiego MSZ Guo Jiakun ocenił, że posunięcie to podważa wizerunek Japonii jako państwa pacyfistycznego i zapowiedział, że jego kraj "pozostanie bardzo czujny".

Japonia czuje zagrożenie ze strony Chin i Korei Północnej

Rząd Japonii zatwierdził historyczną zmianę swojej pacyfistycznej polityki, znosząc zakaz eksportu broni i sprzętu wojskowego. Krok ten, tłumaczony rosnącymi zagrożeniami ze strony Chin i Korei Północnej, otwiera drogę do sprzedaży za granicę m.in. myśliwców i niszczycieli do krajów partnerskich. Znowelizowane przepisy zasadniczo zabraniają sprzedaży do państw objętych konfliktem zbrojnym, ale przewidują wyjątki.

Przyspieszona remilitaryzacja Japonii to fakt i rzeczywistość poparta konkretnymi planami i działaniami - powiedział rzecznik podczas regularnego briefingu, dodając, że "wielu ekspertów wyraża zaniepokojenie, że Japonia ponownie uruchamia swoją machinę wojenną".

Chiny będą bacznie obserwować Japonię

Guo podkreślił, że historia agresji ze strony Japonii wymagała ścisłych ograniczeń jej siły militarnej, zapisanych m.in. w powojennej konstytucji. Ostrzegł, że "społeczność międzynarodowa, w tym Chiny, pozostanie bardzo czujna i będzie się stanowczo opierać lekkomyślnym posunięciom Japonii w kierunku nowego militaryzmu".

Osobno rzecznik MSZ, poproszony o komentarz w sprawie wysłania przez premierkę Japonii Sanae Takaichi rytualnych darów do tokijskiej świątyni Yasukuni, skrytykował ten gest. Stwierdził, że jest to przejaw prób "uchylania się od historycznej odpowiedzialności", a samą świątynię nazwał "duchowym narzędziem japońskiego militaryzmu", przypominając, że honoruje ona m.in. skazanych zbrodniarzy wojennych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Ronaldo odpowiedział Messiemu i Haalandowi. Portugalia rozbiła Uzbekistan »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj