Ukraińcy nie stawili się na obozie Dynama Kijów
Lechia spadła z Ekstraklasy i z Trójmiastem pożegnało się wielu zawodników. Wśród nich znaleźli się Carenko oraz Diaczuk. Ukraińcy grali w ekipie "Zielono-białych" na zasadzie wypożyczenia, więc po jego upływie znów formalnie stali się piłkarzami Dynama Kijów.
Jednak według informacji jakie pojawiły się w mediach Carenko i Diaczuk nie stawili się na obozie przygotowawczym macierzystego klubu. Obaj odmówili powrotu do ojczyzny.
Piłkarze korzystają z urlopu
Dynamo planowało Carenkę i Diaczuka oddać do innego ukraińskiego klubu. Transfer do Czernomorca Odessa wobec odmowy powrotu piłkarzy za naszą wschodnią granicę upadł.
Z mediów społecznościowych Ukraińców, którzy do niedawna grali w Lechii można dowiedzieć się, że obaj aktualnie korzystają z urlopów. Wraz ze swoimi rodzinami podróżują po Europie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.