Do ataku doszło około godz. 18.00 na stacji metra Schuman, położonej w pobliżu siedziby Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej.
Według źródeł agencji AFP sprawca był znany wcześniej policji z powodu "incydentów psychiatrycznych".
Policja nie podała żadnych szczegółów dotyczących tego ataku, nie wiadomo też, jakie motywy kierowały napastnikiem.
"Dziękujemy siłom bezpieczeństwa" - napisał szef Rady Europejskiej Charles Michel. "Moje myśli są z ofiarami (ataku). Dziękuję policji za jej szybką interwencję" - powiedział minister spraw wewnętrznych Belgii Annelies Verlinden.
Ruch dwóch linii metra przebiegających przez stację Schumana jest nadal zakłócony z powodu śledztwa policji.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.