Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" zaatakowany przez kibiców Lecha. Skandaliczny transparent

6 lutego 2025, 11:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kibice Lecha Poznań
Kibice Lecha Poznań uderzyli w dziennikarza "Gazety Wyborczej"/East News
W trakcie meczu Lech Poznań - Widzew Łódź kibice gospodarzy wywiesili na trybunie skandaliczny transparent, który uderzał w dziennikarza "Gazety Wyborczej", Piotra Żytnickiego. Według niego to zemsta za to, że ujawnił powiązania kiboli "Kolejorza" z handlarzami narkotyków.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" ujawnił powiązania kiboli z narkobiznesem

Na trybunie, na której zasiadają najbardziej zagorzali fanatycy Lecha tzw. "Kotle" zawisło białe płótno z namalowanym hasłem: "Żytnicki pedofil" i dopiskiem "potwierdzone u informatorów".

Żytnicki niedawno opisał na łamach "Gazety Wyborczej" powiązania kibiców Lecha z narkobiznesem. Polskie służby na granicy z Niemcami przechwyciły 230 kg marihuany o wartości ok. 6 mln zł. Według źródeł do których dotarł dziennikarz "Gazety Wyborczej" transport nielegalnych substancji był przeznaczony dla kiboli Lecha.

Kibice zemścili się na dziennikarzu "Gazety Wyborczej"

Transparent wywieszony przez ultrasów Lecha podczas piątkowego meczu z Widzewem miał być zemsta za tę publikację. Co do tego, że tak właśnie jest nie ma sam zainteresowany, o czym poinformował w mediach społecznościowych.

Na meczu Ekstraklasy zawisł transparent, na którym nazwano mnie pedofilem. To zemsta kiboli Lecha Poznań za moje publikacje. Organizator meczu Lech Poznań nie reaguje - skomentował Żytnicki.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" oburzony brakiem reakcji ze strony Lecha

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" jest oburzony brakiem reakcji klubu na zaistniałą sytuację i że żaden z pracowników Lecha nie usunął go z trybun.

Rzecznik prasowy "Kolejorza", Maciej Henszel temu zaprzecza. Według niego obraźliwy transparent zniknął po interwencji kierownika do spraw bezpieczeństwa. Zdaniem dziennikarza po kilkunastu minutach zdjęli go sami kibice.

Żytnicki twierdzi też, że nikt z klubu nie skontaktował się z nim, by przeprosić za incydent. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" złożył zawiadomienie do prokuratury w Poznaniu, wnioskując o ściganie sprawców z urzędu ze względu na interes społeczny.

Dziennikarz podkreśla, że Przestępstwo było popełnione publicznie, na oczach 30 tys. widzów. Jak zaznacza jego celem było zastraszenie i zniechęcenie go do dalszego zajmowania się tematyką kiboli.

Kibice Legii uderzyli w minister Nowacką

Przypomnijmy, że w ubiegły weekend od kibiców "dostało" się też minister edukacji narodowej, Barbarze Nowackiej. Na tzw. "Żylecie", trybunie zajmowanej przez najbardziej fanatycznych sympatyków Legii Warszawa zawisł transparent z hasłem: "Nowacka, chcieliśmy napisać, że jesteś w porządku, ale przejęzyczyliśmy się i dlatego jest napisane, że jesteś antypolską k***ą".

Legioniści uderzyli w szefową resortu edukacji za jej "słynne" przejęzyczenie: "Na terenie okupowanym przez Niemcy polscy naziści zbudowali obozy, które były obozami pracy, a potem stały się obozami masowej zagłady".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj