Dziennik Gazeta Prawana logo

Strasburg nie chce bronić wnuka Stalina

15 stycznia 2015, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Józef Stalin ogłasza stan wojny z Niemcami. "Komsomolskaja Prawda" z 24 czerwca 1941 roku
Józef Stalin ogłasza stan wojny z Niemcami. "Komsomolskaja Prawda" z 24 czerwca 1941 roku/Shutterstock
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu oddalił dziś skargę wnuka Józefa Stalina na „Nowają Gazietę”. W artykule z 2009 r. mowa jest o tym, że to Politbiuro, w szczególności Stalin ponoszą odpowiedzialność za rozstrzelanie polskich oficerów w Katyniu. Decyzja Trybunału jest nieodwołalna.

Sprawa ciągnęła się od kilku lat. Poszło o artykuł autorstwa byłego śledczego Generalnego Biura Rosyjskiej Prokuratury Wojskowej z kwietnia 2009 r. Autor po analizie dostępnych dokumentów historycznych doszedł do wniosku, że to faktycznie Politbiuro i Stalin osobiście byli odpowiedzialni za wymordowanie tysięcy polskich jeńców w Katyniu, a mimo to uniknęli odpowiedzialności za tę zbrodnię. Samego Stalina określił jako . To wszystko oburzyło wnuka radzieckiego dyktatora, obecnie 79-letniego Jewgienija Jakowlewicza Dżugaszwilego, który podał - oskarżając o zniesławienie - redakcję gazety do sądu. Żądał przy tym 9,5 mln rubli odszkodowania. Po tym, jak sąd w Moskwie odrzucił skargę wnuka Stalina, „Nowaja Gazieta” opublikowała kolejny artykuł, tym razem dotyczący absurdalności samej skargi. I znów Dżugaszwili podał ją do sądu. Po tym, jak kolejne instancje sądów w Moskwie oddalały sprawę, Dżugaszwili skierował ją w końcu w 2010 roku do Trybunału w Strasburgu.

Po zapoznaniu się ze skargą oraz źródłami historycznymi Trybunał podjął dziś decyzję, iż skarga Dżugaszwilego jest bezzasadna i oddalił ją. Bez prawa do apelacji. W uzasadnieniu wyroku mowa jest o tym, że postaci i fakty historyczne podlegają publicznej kontroli i krytyce, a rosyjski sąd w swoim werdykcie wziął pod uwagę zarówno prawo do ochrony życia osobistego i rodzinnego, jak i prawo dziennikarzy do wolności słowa.

Skarga została zatem oddalona definitywnie. Przypomnijmy, że pod koniec 2013 r. ten sam Trybunał w Strasburgu oddalił skargę rodzin katyńskich na Rosję. W uzasadnieniu powołał się na swój regulamin, w którym zapisano, że ETPC może rozpatrywać okoliczności przestępstw popełnionych dopiero po stworzeniu i przyjęciu Konwencji Praw Człowieka. A zbrodnia katyńska miała miejsce przed przyjęciem Konwencji.

Ciekawe jest to, że sąd w Moskwie nie przychylił się do skargi Dżugaszwilego. Wpisuje się to w politykę władz rosyjskich, sprowadzającą się do twierdzenia, że za zbrodnie stalinowskie (w tym rozstrzelanie polskich oficerów) odpowiedzialny jest tylko Stalin, Politbiuro i szerzej ZSRR, a dzisiejsza Rosja nie ma z tym nic wspólnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj