Dziennik Gazeta Prawana logo

Bój o miliony z tantiem. Artyści walczą z odtwórcami ich sztuki

12 stycznia 2012, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maciej Czaczyk
Maciej Czaczyk/Polsat
Toczy się bój o miliony złotych z tantiem. Jak dowiedział się „DGP”, organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, jak ZPAV, ZAiKS czy SFP, skierowały już 17 wniosków do Komisji Prawa Autorskiego o zmianę tabel, na podstawie których wyliczane są te opłaty.

ZAiKS prowadzi ponad sto procesów, Stowarzyszenie Filmowców Polskich blisko 60. Ścigani są nadawcy radiowi, telewizyjni, dystrybutorzy filmowi i operatorzy kablówek. Jakie konkretnie firmy – organizacje nie chcą zdradzać. Tajemniczy są też w sprawach wniosków o nowe tabele stawek, jakie złożyli do Komisji Praw Autorskich.

Zmiany w ustalaniu wysokości tantiem wymusił w 2006 roku Trybunał Konstytucyjny. Uznał, że przy ich tworzeniu muszą brać udział użytkownicy, czyli przedsiębiorcy je płacący. Tak powstała Komisja Prawa Autorskiego. Choć powołano ją w grudniu 2010 r., a niektóre postępowania powinny się już skończyć, końca negocjacji nie widać. –– opowiada obserwator prac komisji. Potwierdza to prof. Jan Błeszyński, specjalista od prawa autorskiego i członek KPA. – – mówi.

OZZ oficjalnie zapewniają, że ich wnioski to tylko korekty. Bogusław Pluta ze ZPAV mówi: –

Piotr Chaberski, szef działu inkaso w SFP/ZAPA, zdradza, że od operatorów kablowych organizacja chce opłaty w wysokości 2,2 procent ich dochodów. Dziś kablówki płacą SFP 1,6 procent. Jedno jest pewne – OZZ chcą zarabiać więcej z tantiem.

Przedsiębiorcy jednak nie mają zamiaru OZZ łatwo oddać pola. Nic dziwnego, skoro walka toczy się o setki milionów złotych. Jako członkowie KPA spowolniają jej prace. Ich przedstawiciele byli nawet kilka dni temu ze skargą u ministra cyfryzacji Michała Boniego. Najbardziej zawzięta jest Polska Izba Komunikacji Elektronicznej zrzeszająca operatorów kablowych. Kiedy kilku jej członków trafiło latem ubiegłego roku przed sąd za płacenie tantiem na podstawie stawki, którą SFP uznało za zaniżoną, PIKE uznała, że te pozwy to forma szantażu, która ma wymusić przyjęcie nowej stawki opłat. Sąd pozwy odrzucił. Izba zwróciła się jednak do rzecznika praw obywatelskich z wnioskiem o zaskarżenie prawa autorskiego przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj