Prowadząca "Kropkę nad i" próbowała sprowadzić rozmowę na tematy związane z piątkową demonstracją NSZZ "Solidarność" pod Sejmem i aferą wokół zachowania Stefana Niesiołowskiego wobec dziennikarki Ewy Stankiewicz. Nie do końca się jej to jednak udało. Dyskusja w studio zamieniła się w jatkę.
Niesiołowski kontra Stankiewicz. Czytaj więcej o sprawie>>>>
Już na początku rozmowy, kiedy Bronisław Wildstein opowiedział się po stronie autorki filmu "Solidarni 2010", prof. Krzemiński nie wytrzymał.
- uniósł się socjolog i zaraz dodał: - .
- ripostował z kolei Wildstein, mówiąc że filmy Ewy Stankiewicz, są świetne, czego dowodem są nagrody, jakie zdobyła na zagranicznych festiwalach.
Potem było tylko gorzej.
-ć - oponował Krzeminski, gdy Wildstein przywołał tragiczne wydarzenia z Łodzi, kiedy to szaleniec zabił działacza PiS w biurze tej partii.
Krzemińskiego oburzyło, że Wildstein oskarżył media i polityków o nakręcanie spirali przemocy, która doprowadziła do śmierci działacza PiS. Wildstein zaś dowodził, że w Polsce opozycja jest traktowana jak największy problem i ciągle musi się bić w nierównej walce o dostęp do mediów i udział w debacie publicznej.
-