Dziennik Gazeta Prawana logo

TVP wypchnie 2 tysiące osób? Producent "Rancza": Nie startujemy

10 czerwca 2013, 17:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Siedziba TVP
Siedziba TVP/Newspix
TVP ogłosiła przetarg dla firm zewnętrznych, które powalczą o przejęcie jej pracowników. Chodzi nie tylko o ponad pół tysiąca osób na etatach, ale nawet 1,4 tys. jej współpracowników, czyli łącznie prawie 2 tysiące osób.

Zwycięska firma - która spełni wymagania przetargowe i zaoferuje najlepszą cenę - przejmie "nie mniej niż 400 i nie więcej niż 550" pracowników etatowych spółki oraz grupę współpracowników, liczącą "nie mniej niż 700 i nie więcej niż 1400" osób. Najgorszy wariant zakłada więc, że z TVP do firmy zewnętrznej zostanie wypchniętych łącznie 1950 osób.

W tej grupie znajdą się cztery grupy zawodowe: dziennikarze, montażyści, graficy i charakteryzatorzy. Przetarg ogłoszono w zeszły piątek. Składanie dokumentów ma potrwać do 5 lipca.

Pracownicy przez rok będą mogli liczyć na gwarancje zatrudnienia i pensje. Tyle trwać będzie umowa ze zwycięzcą przetargu. Co potem - czy telewizja rozpisze kolejny przetarg i ile osób dostanie propozycje współpracy?

- - mówi nam jeden z byłych menedżerów TVP. Jeśli firma, do której zostaną przeniesieni pracownicy nie dogada się z nimi - bo np. odrzucą zaproponowane przez nią warunki pracy -  to niezależnie od tego, ilu z nich w ten sposób odejdzie, nie mają zastosowania przepisy o zwolnieniach grupowych.

Jakubowska: TVP synekurą dla przyjaciół królika. Sekielski, Lis...>>>

Z ogłoszenia wynika, że firmy, które telewizja zaprosi do złożenia ofert, będą musiały wnieść wadium w wysokości 1 mln zł. Wymagania, jakie im postawiono, obejmują też zdolność kredytową na poziomie 14,5 mln zł.

- - mówi Barbara Markowska-Wójcik, szefowa Związku Zawodowego Pracowników Twórczych "Wizja".

Kto stanie do walki o kontrakt?

TVP konsultowała się z firmą Work Service, która "wsławiła" się obsługa zwalnianych stoczniowców. Związkowcy nieoficjalnie wymieniają zaś ATM Grupę, czyli największego telewizyjnego producenta w Polsce, który dla TVP realizuje m.in. serial "Ranczo". Sugerują, że firmę reprezentować miałaby spółka Atende, która zadebiutowała w kwietniu tego roku.

Ale ATM zdecydowanie ucina plotki:

- mówi rzeczniczka ATM Magdalena Łukasuk.

Aby uniknąć tego rodzaju spekulacji i późniejszych oskarżeń TVP poprosiła ministra o antykorupcyjną ochronę przetargu.

Związkowcy już dziś mają jednak do procesu restrukturyzacji sporo zastrzeżeń. Wskazują np., że szefem komisji przetargowej w TVP został Szymon Badura, prezes firmy Eger Kompetencje, którą założyła Ewa Ger, obecna dyrektor zarządzania zasobami ludzkimi w TVP. Po przejściu do telewizji publicznej Ger zrezygnowała z funkcji prezesa. Z Badurą zna się od lat - oboje pracowali kiedyś w Ministerstwie Kultury. Badura - jak napisał tygodnik "Do Rzeczy" ma za doradzanie TVP dostać 50 tys. zł. za cztery miesiące pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: tvpATM Grupa
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj