Tygodnik "Do Rzeczy" publikuje rozmowę z byłym korespondentem TVP w USA, Mariuszem Maxem Kolonko. Okazuje się, ze dzisiejszy gwiazdor internetu ma nie najlepszą opinię innych dziennikarzach.

Reklama

- Ponieważ większość z nich to zwykłe dupki. Bez wykształcenia dziennikarskiego, bez warsztatu, chęci pracy nad sobą, z wielkim ego. To, co ich trzyma na antenie, to medialno-towarzyskie Kumbaya.

Max Kolonko uważa, że polscy dziennikarze się go boją: – Mają stracha. Pamiętają bowiem, że dziennikarz z dalekich Stanów, mając dwie minuty na antenie, bił w rankingach popularności ludzi, którzy zasiadali co wieczór przed kamerą. Boją się więc i mają rację. Mnie się trzeba bać. Jestem groźny. Groźny dla establishmentu, bo nazywam rzeczy po imieniu i "mówię jak jest", a oni nie mogą niczego w tej sprawie zrobić.

Max Kolonko recenzuje też zawartość dzienników. – Dziennikom spada oglądalność, więc sięgają po sprawy Madzi albo za ciężkie pieniądze wysyłają ekipy, żeby pokazać Polakom nad Wisłą, jak rodzi się Royal Baby nad Tamizą. (…) Widz ślizga się po tym jak po g… Poślizga się trochę i pójdzie do sieci szukać treści, które naprawdę go interesują.