Praca dziennikarza wiąże się z wieloma niebezpieczeństwami. Przekonał się o tym na własnej skórze reporter Telewizji Republika na Marszu Niepodległości.
W czasie jednego z wejść na żywo reporter Telewizji Republika Bartłomiej Graczak stał się celem ataku narodowców. Na Twitterze ubolewał z tego powodu, przypuszczając, że prawdopodobnie jego ekipa została pomylona z dziennikarzami TVN. Jak relacjonował wprost z marszu, wraz ze swoimi współpracownikami musiał szukać schronienia na Moście Poniatowskiego.
- podała Telewizja Republika w swojej relacji z Marszu Niepodległości z godz. 16:15.
Co sie dzieje! Zostalismy obrzucani butelkami i kamieniami, mysleli ze jestesmy TVNem!!!
— Bartłomiej Graczak (@bgraczak) listopad 11, 2014
I to podczas mojego wejscia na zywo. Jest zle.
— Bartłomiej Graczak (@bgraczak) listopad 11, 2014
- napisał Bartłomiej Graczak na Twitterze. - - dodał.
Tak teraz pracuje ekipa. Schowani przed butelkami i petardami pic.twitter.com/3yFEL2tCk1
— Bartłomiej Graczak (@bgraczak) listopad 11, 2014
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło X.com / d.Twitter
Powiązane
Zobacz
|