Dziennik Gazeta Prawana logo

Stanisławczyk jednak chce rządzić Polskim Radiem? Braun: To niepoważne

2 marca 2017, 17:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barbara Stanisławczyk-Żyła
Barbara Stanisławczyk-Żyła/PAP
Związkowcy z radiowej „Solidarności” piszą list z poparciem dla prezes Polskiego Radia, Barbary Stanisławczyk-Żyły. - Z naszych nieformalnych rozmów z panią prezes, wynika, że jest gotowa wziąć na swoje barki ciężar kierowania Polskim Radiem mimo wszystko, mimo zapowiedzi odejścia - czytamy w liście do przewodniczącego Rady Mediów Narodowych, Krzysztofa Czabańskiego.

To kolejny nagły zwrot akcji w Polskim Radiu. Stanisławczyk została wybrana prezesem w niedawnym konkursie, zorganizowanym przez RMN. Ale nieoczekiwanie dzień po ogłoszeniu wyników, ogłosiła rezygnację. Powodów swojej decyzji nie podała.

Nieoficjalne informacje były różne. Część osób wskazywała fakt, że prezeska uniosła się honorem, bo dopiero w trzecim głosowaniu zyskała wymagane poparcie, a w wyniku konkursu zmieniono jej zaufanego zastępcę.

Wiceprezesem radia został zaś Mariusz Staniszewski, którego Stanisławczyk nie znała. Inni plotkowali zaś, że Stanisławczyk dostała dyrektorskie stanowisko z TVP od Jacka Kurskiego.

List związkowców jest rodzajem peanu pochwalnego na rzecz prezeski, która przez ponad rok kierowała spółką. Związkowcy piszą, że obecna prezes „borykając się z wewnętrzną opozycją w radiu, rozumiejąc zasady rzetelności, obiektywizmu (…) przywracała kanony misyjności Polskiego Radia". Przekonują, że kolejne zmiany na górze będą niekorzystne dla pracowników.

czytamy w liście podpisanym przez Edwarda Pikulę, przewodniczącego radiowej „S”. Nie wspominają o zwolnieniach i ostrym konflikcie Stanisławczyk z innym radiowym związkiem zawodowym. Zrzesza on niemal wszystkich pracowników „Trójki”. Z trzema zwolnionymi dyscyplinarnie przedstawicielami tej organizacji radio jest obecnie w sporze prawnym.

W liście „Solidarność" prosi Czabańskiego o poparcie dla Stanisławczyk, bo jak czytamy - z nieoficjalnych informacji wiedzą, że "jest gotowa wziąć na swoje barki ciężar kierowania Polskim Radiem mimo zapowiedzi odejścia".

Ani Stanisławczyk, ani Polskie Radio nie chce komentować listu. Jego autorzy utrzymują, że Stanisławczyk o tym geście poparcia nic nie wie.

- mówi z kolei Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych i przekonuje, że z opinii prawnej, jaką dysponuje rada wynika, że złożenie rezygnacji prezesa nie wymaga już żadnej akceptacji.

Dalsze losy Polskiego Radia będą się rozstrzygać na posiedzeniu RMN 9 marca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj