Dziennik Gazeta Prawana logo

Elektroniczny dżokej dosiadł wielbłąda

12 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Arabski świat wielbłądzich wyścigów czeka nie lada rewolucja. Po raz pierwszy w historii kilkuletnich Hindusów, dosiadających rącze wielbłądy, zastąpiono wartymi majątek mechanicznymi dżokejami z elektronicznym mózgiem.

Uzbrojone w baty, niewielkie roboty przytroczone są do wielbłądzich siodeł solidnymi pasami. Antywstrząsowy system zabezpiecza przed zniszczeniem czułą elektronikę, sterującą całym mechanizmem.

Na wypadek gdyby wielbłąd poniósł i uciekł w nieznane z wartym 15 tys. funtów (ok. 90 tys. zł) robotem, w środku zamontowano GPS, dzięki któremu maszynę odnaleźć można z satelity.

Właściciele wyścigowych garbusów sterują wielbłądami z tylnego siedzenia samochodów terenowych, które jadą ze zwierzętami wzdłuż toru.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj