Instalacja dwutonowej konstrukcji do stacji kosmicznej wymagała piekielnej dokładności. Dwaj członkowie załogi promu Discovery - Amerykanin i Szwed - dokonali tego bez problemów, przy okazji zaliczając pierwszy swój kosmiczny spacer.
To był pierwszy spacer w kosmosie astronautów z promu Discovery, którzy wczoraj w nocy documowali do stacji kosmicznej. Ich głównym celem było dołączenie do stacji, która jest w trakcie budowy, następnego elementu jej konstrukcji. Ważący dwie tony segment zamontowano, używając wysięgnika.
Astronauci będą mogli teraz zająć się kolejnymi pracami. W czwartek i sobotę znów wyjdą w otwartą przestrzeń kosmiczną, by wymienić instalację elektryczną.
Wahadłowiec Discovery przycumował w nocy z poniedziałku na wtorek do znajdującej się na orbicie wokółziemskiej Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Będzie tam przez tydzień, po czym wróci na Ziemię.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|