Wahadłowiec Discovery, który przycumował do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, wywiózł na orbitę siedmiu astronautów. Dwójka z nich wyszła kolejny raz w przestrzeń kosmiczną, żeby dokończyć instalowanie skomplikowanych urządzeń. To kable, cewki i lustra słoneczne. System jest gotowy i może już dostarczać Stacji energii.
Dwójka astronautów - Amerykanin Robert Curbeam i jego koleżanka Sunita Williams - próbowała także złożyć panel słoneczny. I tu pojawił się problem. Bo tu powinien zadziałać automat, ale od środy mechanizm jest popsuty. Wszystko wskazuje na to, że i astronautom nie udało się go uruchomić. Bo NASA pozwoliła astronautom na jeszcze jeden spacer kosmiczny, w poniedziałek. Dlatego też powrót Discovery na Ziemię może się opóźnić do przyszłego piątku.