Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuska bohaterka okazała się... kotem

12 października 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przez ponad wiek francuscy badacze z muzeum w Chinon byli przekonani, że mają prochy spalonej w 1431 roku narodowej bohaterki Joanny D'Arc. Jednak ostatnio stwierdzili, że przez lata zachwycali się prochami... kota.

Naukowcy przez prawie 140 lat nie badali znalezionych prochów. Jednak ostatnio w końcu zdecydowali się dokładnie sprawdzić ich wiek, używając tzw. metody węgla C-14 - najdokładniejszej obecnie metody badania wieku znalezisk. Wyniki okazały się o wiele bardziej zaskakujące, niż ktokolwiek podejrzewał. Bo wyszło na jaw, że przez dziesięciolecia naukowy świat zachwycał się pozostałościami po kocie.

Joannę D'Arc spalono w XV wieku jako czarownicę. Skąd pomyłka z kotem? Wszystko dlatego, że średniowieczni mieli tradycję wrzucania na stos z czarownicą czarnego kota. Zwierzę miało przeganiać z czarownicy diabła. I - prawdopodobnie - XIX-wieczni archeologowie faktycznie znaleźli miejsce spalenia Joanny. Ale wzięli nie te prochy, które trzeba.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj