Wielki dzień dla pana Tsunemi Kubodery z japońskiego Narodowego Muzeum Nauki. Złowił na wędkę kałamarnicę. Niby nic dziwnego, ale łowił na głębokości 650 metrów i złapał naprawdę potężny okaz.
3,5-metrowa kałamarnica waży niemal tyle co pan Kubodera, bo ponad 50 kilogramów. To prawdziwy sukces, bo tak dużych zwierząt prawie nigdy nie udaje się wyciągnąć
na powierzchnię, tym większe wrażenie sprawiają zdjęcia niczym z "20 tysięcy mil podwodnej żeglugi" Juliusza Verne.
Opisany przez tego francuskiego pisarza stwór wciągnąłby kuter pana Kubodery, a samego naukowca potraktował jako przekąskę. A tak sytuacja może być odwrotna, bo większość Japończyków to prawdziwi miłośnicy owoców morza.
Opisany przez tego francuskiego pisarza stwór wciągnąłby kuter pana Kubodery, a samego naukowca potraktował jako przekąskę. A tak sytuacja może być odwrotna, bo większość Japończyków to prawdziwi miłośnicy owoców morza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|