Dziennik Gazeta Prawana logo

Dom, który sam się ogrzewa

13 października 2007, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto dom dla prawdziwych ekologów. Zbiera deszczówkę, prąd produkuje z energii słonecznej, a ogrzewa się, spalając śmieci. Według projektantów, ten budynek nie wysyła w powietrze dwutlenku węgla i jest ekologicznie nieszkodliwy.

"Lighthouse" firmy Kingspan to marzenie każdego, komu zależy na naszej planecie. Bo ten dom, w przeciwieństwie do starych konstrukcji, ma wszystko, o czym marzą ekolodzy. Panele słoneczne zmieniają słońce w prąd, specjalne "wiatrołapy" potrafią zmusić wiatr do chłodzenia wnętrza w gorące dni. Mało tego - śmiecie, które można spalić, trafiają do pieca i ogrzewają dom zimą.

ZOBACZ WIDEO>>>

Co staje się z energią, której nie zużyjemy? Trafia ona do miejskich sieci, odciążając elektrownie czy elektrociepłownie. Do tego na ścianach są specjalne liczniki, które pokazują, czy dom właśnie zużywa energię, czy właśnie ją wytwarza.

Jest tylko jeden problem. Koszt takiego budynku jest o 40 proc. wyższy niż cena normalnego domu. Ale architekci obiecują, że jeśli na taki budynek zdecyduje się większa liczba Brytyjczyków, to ceny ostro spadną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj