"Lighthouse" firmy Kingspan to marzenie każdego, komu zależy na naszej planecie. Bo ten dom, w przeciwieństwie do starych konstrukcji, ma wszystko, o czym marzą ekolodzy. Panele słoneczne zmieniają słońce w prąd, specjalne "wiatrołapy" potrafią zmusić wiatr do chłodzenia wnętrza w gorące dni. Mało tego - śmiecie, które można spalić, trafiają do pieca i ogrzewają dom zimą.
ZOBACZ WIDEO>>>
Co staje się z energią, której nie zużyjemy? Trafia ona do miejskich sieci, odciążając elektrownie czy elektrociepłownie. Do tego na ścianach są specjalne liczniki, które pokazują, czy dom właśnie zużywa energię, czy właśnie ją wytwarza.
Jest tylko jeden problem. Koszt takiego budynku jest o 40 proc. wyższy niż cena normalnego domu. Ale architekci obiecują, że jeśli na taki budynek zdecyduje się większa liczba Brytyjczyków, to ceny ostro spadną.