Dziennik Gazeta Prawana logo

Piranie to mięczaki

13 października 2007, 16:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krwiożercze ryby z Amazonii mają mentalność... dresiarzy. Trzymają się w stadach, bo boją się silniejszych drapieżników. Rzucają się tylko na słabszych, którzy na pewno przed ławicą się nie obronią. To wyniki badań Anne Magurran ze szkockiego uniwersytetu św. Andrzeja.

Naukowcy wierzyli, że piranie kryją się na płyciznach, by w ławicach napadać na wszystko, co się rusza. A tu niespodzianka. Piranie się boją. Kajmany i duże ryby piracucu to dla nich śmiertelni wrogowie. A że nawet ostre zęby piranii nie są w stanie przebić się przez łuski ich wrogów, to trzeba się schować na płyciźnie.

Co innego, gdy niedaleko ryb pojawi się coś zakrwawionego. Drapieżniki od razu czują, że jak krwawi, to jest słabe. A jak słabe, to się nie obroni. Czyli można zaatakować i zabić bezkarnie - twierdzi Anne Magurran. Dzięki temu rybki wyrobiły sobie reputację twardych zabójców, choć w rzeczywistości to mięczaki.

Pełne wyniki badań piranii można obejrzeć na londyńskiej letniej wystawie Royal Society, czyli brytyjskiej akademii nauk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj