Występując na konferencji Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego w Guadalajarze (Meksyk), Musk oświadczył, że należąca do niego firma SpaceX pracuje nad rakietą marsjańską zdolną do zabrania na pokład jednorazowo 100 pasażerów i dużej ilości towarów.
Plan Muska zakłada budowę dużych kolonii ludzkich na powierzchni Czerwonej Planety. Musk podkreślił jednak, że kluczowe znaczenie ma takie obniżenie kosztów całego projektu aby jego realizacja była celowa.
- powiedział ekscentryczny miliarder. - dodał.
Musk przyznał, że zgromadzenie odpowiednich funduszy na realizację planu kolonizacji Marsa jest jednym z najtrudniejszych wyzwań całego projektu. - oświadczył.
Miliarder powiedział bez ogródek, że ochotnicy, którzy zgłoszą się do udziału w jego projekcie muszą liczyć się z utratą życia. - przyznał Musk.
SpaceX zamierza wysyłać pojazd załogowo-towarowy na Marsa co 26 miesięcy kiedy Ziemia i Mars będą znajdować się w najkorzystniejszym położeniu względem siebie. Miliarder ma nadzieję, że uda mu się wysłać pierwszych ludzi na Czerwoną Planetę w 2024 roku. Dla porównania federalna agencja kosmiczna NASA przewiduje pierwszy lot załogowy na Marsa ok. 10 lat później.
Wcześniej, bo w 2018 r. SpaceX zamierza wysłać na Marsa bezzałogową kapsułę nazywaną Czerwonym Smokiem, w celu przećwiczenia procedury i systemów lądowania. NASA obiecała wsparcie tej misji.
SpaceX jest, którą Musk utworzył właśnie w celu kolonizacji Marsa, jest jedną z kilku firm prywatnych i państwowych pracujących również na tym polu.
Załogowy lot na Marsa, na którego powierzchnia panują bardzo trudne warunki (ekstremalnie niskie temperatury, małe ciążenie i bardzo rozrzedzona atmosfera) będzie trwać od 6 do 9 miesięcy i będzie stanowić niezwykle trudne wyzwanie nie tylko z powodów technologicznych, ale także medycznych i psychologicznych.