Dziennik Gazeta Prawana logo

"Enklawy bezprawia"

12 stycznia 2010, 07:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Enklawy bezprawia"
Inne
Wietnamczycy w Polsce sami wymierzają sobie sprawiedliwość, sami pobierają od siebie podatki, udzielają kredytów, swobodnie działa u nas wietnamska mafia, a nawet policja polityczna Socjalistycznej Republiki Wietnamu przesłuchująca uchodźców. Państwo polskie wydaje się im do niczego niepotrzebne - pisze Andrzej Talaga.

Problem jednak w tym, że skoro w nim przebywają, muszą przestrzegać jego praw. Jeśli tego nie czynią – państwo powinno ich zmusić.

Tymczasem polska policja i aparat ścigania do niedawna umiarkowanie interesowały się patologiami w wietnamskiej społeczności, jeśli tylko nie wychodziły poza nią. Ostatnie śledztwo jest iskierką nadziei na poprawę tej sytuacji. Nie każdy Wietnamczyk w Polsce to oszust czy gangster – przebywa u nas wszak sporo autentycznych uchodźców politycznych – cała społeczność funkcjonuje jednak na zasadach mafijnych i stało się tak za cichym przyzwoleniem polskich władz.

Sprawne państwo nie może tolerować na swoim terytorium enklaw, w których nie obowiązują jego zasady. Zbyt wiele przykładów dowodzi, że to pierwszy krok do rozkładu. Im wcześniej wkroczy w zakazane rewiry, tym łatwiej je zneutralizuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj