Bogumił Łoziński: Czy zachowanie Aleksandra Kwaśniewskiego w Kijowie i w Szczecinie jest problemem dla Partii Demokratycznej?
Władysław Frasyniuk*: To dla nas poważny problem, bo my jesteśmy ze szkoły Tadeusza Mazowieckiego i pierwszej "Solidarności". Uczono w niej, że osoba publiczna rezygnuje z części swoich wolności. Co więcej, dba o standardy życia publicznego, a nawet podnosi poprzeczkę tych zachowań. Z całą pewnością Aleksander Kwaśniewski swoimi ostatnimi zachowaniami te zasady przekreśla. Wstyd mi z tego powodu.
Kwaśniewski jest twarzą kampanii LiD. Czy jego zachowanie odbije się na wyniku wyborczym lewicowej koalicji, której jesteście uczestnikiem?
Na pewno tak. Dla polskiej inteligencji, dla ludzi pracujących w biznesie czy będących zwykłymi najemnikami zachowania, jakie zaprezentował Aleksander Kwaśniewski, dyskwalifikują go jako poważnego człowieka. To, co pokazał, skreśla go też z listy osób publicznych.
Powinien się wycofać z kampanii?
Pijaństwo nie jest największą plagą obecnej walki wyborczej. Dużo większym problemem są konflikty, jakie kampania wprowadza w polskim społeczeństwie. Obecnie podziały w polskich domach są większe niż w stanie wojennym. Politycy wprowadzają chamskie podziały na uczciwych i biednych oraz bogatych i nieuczciwych. Koszty takiego podejścia będziemy ponosić latami. Myślę, że muszą minąć trzy pokolenia, aby ludzie odwołali się do ideałów wolności z Sierpnia 1980 r. Zarówno Aleksander Kwaśniewski, jak i Jarosław Kaczyński swoimi zachowaniami wydłużają ten proces.
* Władysław Frasyniuk, członek Rady Krajowej Partii Demokratycznej, nie kandyduje w tych wyborach
Koalicjanci LiD z Partii Demokratycznej o zachowaniu Kwaśniewskiego: Dobry nawet nietrzeźwy
Janusz Onyszkiewicz, przewodniczący PD
Wolę Aleksandra Kwaśniewskiego, który nawet po kilku kieliszkach wina mówi rzeczy rozsądne, niż Jarosława Kaczyńskiego, który, jak sądzę bez żadnego wina, mówi rzeczy nie do przyjęcia i nierozsądne. Stwierdzenia, które wypowiada Jarosław Kaczyński, kompromitują Polskę. Aleksander Kwaśniewski wspiera nas w tej kampanii i jesteśmy mu za to wdzięczni.
Jan Lityński, przewodniczący Rady Politycznej PD
Według mojej wiedzy Aleksander Kwaśniewski od kilku miesięcy nie pije alkoholu. Prawdopodobnie przyczyną tych niedyspozycji są lekarstwa, które zażywa. O ile wiem, nabawił się jakiejś choroby w czasie pobytu na Filipinach. Na pewno taka widoczna słabość zaszkodzi w czasie kampanii wyborczej.
Marcin Święcicki, wiceprzewodniczący PD
Byłem w Kijowie i rozmawiałem ze studentami, którzy uczestniczyli w tym wykładzie Aleksandra Kwaśniewskiego. Oni twierdzą, że był bardzo interesujący. Przyznali, że prelegent mógł być trochę pod wpływem alkoholu, ale zupełnie im to nie przeszkadzało. Podkreślali, że interesująco mówił i bardzo im się wszystko podobało. Oczywiście, że nie powinno dojść do tego incydentu, ale myślę, że w Polsce sprawę rozdmuchano w nieprawdopodobny sposób. Sądzę, że to nie wpłynie na wynik wyborczy.
Radosław Popiela, sekretarz generalny PD
Zachowania Aleksandra Kwaśniewskiego na pewno mają negatywny wpływ na postrzeganie społeczne całej koalicji Lewicy i Demokratów. To jest dla nas problem. Do wyborów zostało już półtorej tygodnia, więc o wycofaniu się Aleksandra Kwaśniewskiego nie może być mowy. Nie pochwalam takiego sposobu bycia, jednak jest to na tyle ważny polityk dla Polski, że dla wielu wyborców istotniejsze jest to, co zrobił w czasie swojej prezydentury. Jego osiągnięcia są większe niż obecne problemy.
Andrzej Wielowieyski, członek rady krajowej PD
Nie mam czasu ani najmniejszej ochoty zajmować się zachowaniami Aleksandra Kwaśniewskiego. Mogę wyrazić z tego powodu ubolewanie, ale nie spędza mi to snu z powiek. Jak wynika z sondaży, opinia publiczna specjalnie na te zachowania nie zareagowała.