Ministerstwo Spraw Zagranicznych cieszy się, że prezydent podpisał wreszcie nominację ambasadorską Andrzejowi Krawczykowi. W sierpniu Lech Kaczyński odmówił złożenia podpisu pod tą nominacją i zapowiedział, że nigdy tego nie zrobi. Teraz zmienił zdanie. "Cieszymy się, że pan prezydent w końcu przekonał się do pana Krawczyka" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.
Minister Sikorski nigdy nie miał żadnych obiekcji co do tego, żeby Andrzej Krawczyk został nominowany na ambasadora. Spór o Andrzeja Krawczyka poróżnił nas nie tylko z prezydentem, ale i IPN-em. My nigdy nie wierzyliśmy w to, że Krawczyk miał coś za uszami.
>>> Przeczytaj o lustracji Andrzeja Krawczyka
Czemu prezydent jednak zgodził się podpisać nominację? Tego nie wiem. To pytanie do Pałacu Prezydenckiego. Nam pozostaje się tylko cieszyć, że spór o ambasadorów nareszcie się skończył. Nikt z Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie będzie komentował decyzji pana prezydenta, bo tak naprawdę to nie ma czego komentować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|