Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczne opowiadanie z kluczem

7 listopada 2008, 00:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Wróbel w DZIENNIKU
Jan Wróbel w DZIENNIKU/Inne
"Jutro jadę do Brukseli!" - zaskoczyła mnie żona. "Umawialiśmy się, że ty będziesz jeździł na zjazdy rodzinne w sprawach najwyższej wagi, a ja w tych mniej ważnych, prawda?" Prawda. Tyle że zdaniem mojej żony wszystkie były właśnie "mniej ważne". Westchnąłem: "Chociaż ustalmy wszystko, co do przecinka. Wiesz, jak bardzo zależy mi na cichych wakacjach i spokojnych świętach" - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.

Zapisaliśmy:

1. Święta Bożego Narodzenia ograniczamy do wysłania sobie kartek.

2. W czasie wakacji spędzamy razem tydzień w Polanicy-Zdroju, ale każda rodzina ma inną agroturystyczną kwaterę.

Zaopatrzona we Wspólne Stanowisko - pojechała.

Wróciła.

Z uśmiechem powiedziała: moje siostry z dzieciakami przyjadą do nas na Boże Narodzenie. Zostawią nam dzieci do letnich wakacji, które spędzimy w domu stryja Keeya wraz z jego nową żoną, jej dziećmi, moimi siostrami z dziećmi oraz moimi i twoimi rodzicami. Super, co?

"Miałaś przecież reprezentować nasze wspólne..." - jęczałem.

"Sorry - zrobiła pokorną minę - gdzieś zgubiłam tę kartkę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj