Właśnie zobaczyłam swoje zdjęcie na okładce "Newsweeka" i przeczytałam relację, że jestem bufonem. Może jestem, nie wiem. Zastanawiam się tylko, jaka była intencja tego artykułu? Czy chodziło o rozpoczęcie dyskusji w środowisku?

Reklama

Generalnie się nie obrażam, bo jeśli ktoś uznał, że dziennikarze są bufonami, to może trzeba się nad tym zastanowić. Ja podchodzę z pokorą do zawodu, który wykonuję, i roli, jaką pełnię w środowisku dziennikarskim. Ten artykuł wydaje mi się próbą prowokacji, bo autorzy umieścili tam również swoje twarze. Trzeba zachować trochę dystansu do siebie. Nie pójdę więc z łomem na redakcję "Newsweeka"!

Na razie dziennikarze pełnią właściwą rolę w demokratycznym państwie, czyli patrzą na ręce władzy. Jesteśmy czwartą władzą, bo to, co dziennikarze robią, wpływa czasem na realną władzę. Nie sądzę, żeby trzeba było się jakoś kreować. Jeżeli autor napisał, że dziennikarze są zakompleksieni, to pewnie są zakompleksieni. Ale tak jak i inni ludzie. Czy mają grzechy? Pewnie! Ale nie mniejsze, niż mają ludzie pracujący w innych zawodach.