Dziennikarze naliczyli, że właśnie mija 500 dni, a więc ok. półtora roku rządów PO i premiera Tuska, co jest oczywistą okazją medialną.

Reklama

Wątpię, aby dzięki temu sformułowano jakieś celne uwagi i mądre refleksje. Z góry można przewidzieć, co kto powie. W "Rzeczypospolitej" zapewne ukażą się teksty z patosem gromiące rząd i samego premiera - wszak Jarosław Kaczyński mówi o premierze "pan Tusk", co wyznacza kierunek dla wiernych smakoszy PiS.

>>> Sakiewicz: Rząd Tuska. Wyszło jak zawsze

Z drugiej strony usłyszymy peany i wskazania, jak godnie się premier zachowuje mimo strasznych presji kryzysu oraz Kancelarii Prezydenta i jego samego. Zastęp chwalców będzie równie zajadle bronił rządu, co obóz przeciwny obrzucał go błotem. Ogół Polaków ma to i tak w nosie, a co najwyżej poszczególne grupy i środowiska albo będą życzliwe rządowi i premierowi, albo gotowe nawet do demonstracji - zwłaszcza gdy należą do zwalnianych pracowników jakiegoś kolejnego dużego zakładu. Nie sądzę jednakże, aby protestujący przeciw rządowi nabrali przez to miłości do PiS, chyba że ta miłość omotała ich wcześniej.

>>> Konrad Piasecki: Rząd Tuska. Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca

Ostatnie miesiące, trudne dla rządzących, ale także dla sporej części Polaków, wypadły znacznie lepiej, niż można było przypuszczać. Ostatnie dni pokazują, że także na forum międzynarodowym rząd Tuska jest w stanie wpływać pozytywnie na obraz i na sprawy Polski. Polska - zgodnie z rzeczywistą sytuacją gospodarczą - zdaje się wyłaniać jako kraj osobny. Nade wszystko przestaje występować w medialno-biznesowym pakiecie z ogarniętymi poważnym załamaniem gospodarczym innymi krajami naszego regionu - a to znalazło już przełożenie na zachowania gospodarcze. Dlatego kryzys wprawdzie nie mija, ale jakoś nie widać, by się pogłębiał. Wręcz odwrotnie: wszystko wskazuje na jego zatrzymanie. Nie może to obiektywnie nie sprzyjać rządowi, znowu więc pokazuje się on w dobrym świetle. Polityka miłości i negocjacji, jak widać, się opłaca.
__________________

PRZECZYTAJ TAKŻE:
>>> Cezary Michalski: Rząd Tuska? Marazm, ale i dyscyplina
>>> Marcin Król: Na 500 dni daję rządowi Tuska trójkę z plusem
>>> Rychard: 500 dni rządu. Jest co świętować