Jeśli go teraz przywołuję to dlatego, że przez pewne środowiska - polityczne, ale i medialne - na imieninach cioci Eulalii. Wałęsa chwali Unię - to prawda. Gani - druga prawda.
Teraz słyszymy nagle, że Lech Wałęsa zawiódł, że się pomylił, że skompromitował. Słyszymy od tych samych komentatorów i polityków, którzy wczoraj zachowywali poważne miny, gdy zbawiał świat słowami. Ale jest jeszcze gorzej. . To już nie jest język Jarosława Kaczyńskiego. To Krzysztof Wyszkowski w najczystszej postaci.
Wystarczy, że ktoś postąpi niezgodnie z zasadą politycznej poprawności, a coś co przed chwilą było nieuprawnioną inwektywą, produktem spiskowego
myślenia, staje się dopuszczalnym argumentem. Na miły Bóg, . Możliwe, że były prezydent połaszczył się na wielkie honorarium. Ale zaledwie wczoraj ktoś, kto
próbował dyskutować o jego wadach, był przedstawiany jako małostkowy burzyciel mitu. Możliwe, że Wałęsa próbuje zapewnić sobie polityczną reaktywację stwarzając fakty dokonane w
szpagacie między PO i eurosceptykami. Ale nikt nie obiecywał, że będzie inaczej, zawsze tak działał. Tylko wy .
Nie wydaje mi się aby sama rozmowa byłego prezydenta z dużą znaczącą tyle że eurosceptyczną formacją polityczną jak Libertas, było zbrodnią. Można twierdzić, że tylko model Unii
Europejskiej a la traktat lizboński jest ratunkiem przed Rosją czy przed konkurencją Ameryki, ale dzielenie polityków europejskich na jedynie uprawnionych aby działać w przestrzeni publicznej i
na trędowatych, bo widzą model Unii inaczej, wydaje mi się grubym błędem i naruszeniem zasad demokracji. A już kolejnej trzeciej odgórnie zarządzonej zmiany stosunku do Wałęsy - po tej z
roku 1990 i tej z czasów walki o Bolka - po prostu nie zdzierżę.