Marcinkiewicz . Z jednej strony deklaruje przywiązanie do katolickich wartości i zasad, a z drugiej strony w codziennym życiu się ich nie trzyma. Jest to obłuda i hipokryzja, która dziś jest stosowana na masową skalę.
Na szczęście media coraz częściej takie zachowania ujawniają. . Kazimierz Marcinkiewicz rozwodzi się ze swoją żoną, ma partnerkę i jest to przecież nie zgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego.
Oczywiście zabawa w klubie gejowskim nie jest pewnie z nią sprzeczna, i dla nas jest również do przyjęcia, ale proszę zwrócić uwagę, że pierwsza decyzją polityczna, jaką Kazimierz Marcinkiewicz podjął obejmując tekę premiera, było zlikwidowanie urzędu Pełnomocnika ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, który zajmował się również przeciwdziałaniem dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. Było to więc symboliczne odcięcie się od polityki tolerancji, polityki antydyskryminacyjnej, broniącej tolerancji.
Sam Świadczy to, że nie jest politykiem poważnym, nie jest politykiem wiarygodnym i tak na prawdę obłudnym, bo jego polityczne deklaracje mają się nijak do jego życia prywatnego.