Kolejny raz tonący brzytwy się chwyta. W tym konkretnym wypadku rolę brzytwy odgrywają... geje. Co innego miałby zrobić Marek Jurek, gdy wszystkie sondaże pokazują, że jego partia Prawica RP ma zerowe poparcie społeczne. Za tydzień wybory, a lider Prawicy musi coś zrobić żeby w ogóle zaistnieć medialnie. Dlatego naprędce wymyśla bzdury o "genetycznym homoseksualizmie". A argumenty przedstawicieli partii Jurka były kompletnie absurdalne
Partyjni koledzy Marka Jurka głoszą, że środowiska homoseksualne korzystają z pieniędzy międzynarodowych organizacji. Tymczasem rawica RP kandyduje do Parlamentu Europejskiego, czyli sama chce sięgać po międzynarodowe finanse.
Widać jak na dłoni, że . Bo nie spodziewam się, że jest on aż tak bardzo ograniczony intelektualnie i naprawdę mógłby mieć takie poglądy, jakie głosi jego partia. Wierzę, że ma on pewną ogładę w tych kwestiach. Tym bardziej, że . Dlatego uważam, że to, co głosi partia Jurka jest czystym populizmem. Gdyby miał on antidotum na homoseksualność, to najpierw wyleczyłby członków swojej partii, a dopiero po tym zabrałby się za resztę społeczeństwa. Do dzisiaj jednak tego nie zrobił.
Marek Jurek jest zdesperowany, bo bardzo chce wrócić na polityczne salony. Po kolejnych wystąpieniach jego kolegów przekonaliśmy się, że powie wszystko, żeby osiągnąć swój cel. Na szczęście te głupoty już nie działają, bo społeczeństwo się zmienia. Nikt już nie chce słuchać homofobów. I tak jak Wierzejskiemu i Giertychowi wyborcy pokazali, że mają dość ich ksenofobii i homofobii, dziś to samo pokazują Jurkowi.