Dziennik Gazeta Prawana logo

"Naziści i dinozaury"

12 października 2007, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maciej Giertych jako europarlamentarzysta robi wszystko, by pokazać Polskę światu od jak najoryginalniejszej strony. Zaczął od własnej wersji mrożkowskiego „generał Franko wam pokaże!” - pisze w DZIENNIKU Cezary Michalski.
Przed reprezentantami całego kontynentu, który w bólach stara się odciąć od swej mrocznej przeszłości zarówno faszystowskiej jak i komunistycznej złożył generałowi hołd w imieniu Polaków.

Później przyszedł czas na walkę z ewolucjonizmem. Dla Macieja Giertycha to życiowa misja. Nie tak dawno opowiadał młodym narodowcom, że smok wawelski był dinozaurem żyjącym w czasach zapamiętanych przez ludzi. Teraz się okazuje, że Maciej Giertych przechowywał w swoim brukselskim biurze jeszcze jedną pamiątkę z przeszłości. Jego asystentka brała udział w neonazistowskiej imprezie opisanej przez DZIENNIK.

Czy nie za dużo tych trupów w szafie europosła Giertycha? Czy wyznawca generała Franko, będący jednocześnie namiętnym wrogiem teorii ewolucji i pracodawcą ludzi bawiących się przy płonącej swastyce, jest rzeczywiście najlepszą wizytówką Polski za granicą?





Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj