Benedykt XVI zdecydował się na pozbawienie Kościoła w Polsce wyrazistego lidera. Biskup Wielgus, choć jest świetnym duszpasterzem i intelektualistą, raczej się nim nie stanie. I to nie tylko dlatego, że jak dotąd skupiał się głównie na formacji tak duchownych, jak i świeckich katolików, ale także dlatego, że papież – pozostając w zgodzie z tradycją polskiego Kościoła - zdecydował się na odebranie mu tytułu prymasowskiego. W efekcie metropolita warszawski nie będzie już primus inter pares wśród polskich biskupów, a pozostanie tylko jednym z kilku najważniejszych metropolitów.

Episkopat upodobni się w dużej mierze do innych episkopatów europejskich. Zamiast jednego przywódcy będzie w nim funkcjonować (ale i konkurować o wpływy) kilku równie istotnych liderów. Metropolici: krakowski, katowicki, gnieźnieński (tu znaczenie będą miały kwestie symboliczne, związane z tytułem prymasa, bo sama archidiecezja jest mała i pozbawiona realnej siły), gdański czy warszawski będą niemal równoważnymi liderami opinii i będą mieli podobne wpływy w Kościele. Ich znaczenie ograniczać będą także ci spośród metropolitów i ordynariuszy, którzy choć kierują mniej istotnymi diecezjami, to mają silną charyzmę osobistą (obecnie to choćby abp Józef Życiński czy abp Józef Michalik). To w takiej grupie toczyć się będą realne spory o kształt polskiego katolicyzmu i w jej ramach wybierani będą kolejni przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ta nowa sytuacja może jednak wyraźnie wzmocnić polski Kościół. Realne problemy regionu i jego mieszkańców dostrzec można bowiem z bliskiej perspektywy. O wiele lepiej rozpozna je zatem biskup danej diecezji niż prymas czy metropolita krakowski czy warszawski. Dlatego wzmocnienie lokalnych biskupów na dłuższą metę może się okazać o wiele skuteczniejszą strategią, niż szukanie jednego wyrazistego lidera na całą Polskę. Pytanie tylko, czy polscy biskupi będą chcieli i potrafili stanąć do wyzwania, jakie stawia przed nimi Benedykt XVI. Wyzwania odpowiedzialności za własne działania przy braku kogoś, kto będzie podejmował decyzje za nich.

Tomasz P. Terlikowski, doktor filozofii, tłumacz, publicysta Polskapresse. Ostatnio opublikował „Moralny totalitaryzm. Bioetyczne dylematy współczesności”, przygotowuje do druku tłumaczenie „Cudów Ewangelii” Sergiusza Bułgakowa