Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ta decyzja zaskakuje także ludzi PiS"

8 września 2010, 19:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Politolog dr Jarosław Och z Uniwersytetu Gdańskiego uważa, że "decyzja Jarosława Kaczyńskiego to na pewno zaskoczenie dla samej Elżbiety Jakubiak, jak i ludzi PiS". "Bo warto pamiętać, że Jarosław Kaczyński bardzo często przywołuje pamięć swego brata Lecha, a mówimy akurat o osobie, która była jedną z najbliższych współpracownic Lecha Kaczyńskiego. Jakubiak była szefową kancelarii prezydenta" - podkreśla.

Pozbywanie się takiej osoby z łona partii to jest decyzja, która musi zaskakiwać zarówno samą zainteresowaną, jak i członków partii. To również oznacza, że przed kolejnymi wyborami - zarówno samorządowymi, jak i parlamentarnymi - każdy, kto będzie miał wziąć odpowiedzialność za scenariusz kampanii wyborczej, musi się bardzo solidnie zastanowić.

Bo po przegranej wszyscy solidarnie powinni ponosić odpowiedzialność, a lider wydaje się, że wybrał koncepcję, aby ta odpowiedzialność spadała głównie na tych, którzy kampanię prowadzili. Próbuje zaś zapominać, że on też jako główny podmiot tej kampanii wyborczej winien tę odpowiedzialność ponosić.

Z drugiej jednak strony tej decyzji można się było spodziewać, bo działania w stosunku do Marka Migalskiego to nic innego jak prolog do tego wszystkiego, co się już dzieje, a co jeszcze może się wydarzyć. List Jarosława Kaczyńskiego jest bardzo wyraźny i bardzo ostry w swym tonie. W tym liście jedno z głównych zdań to zdanie, które mówi: kto nie jest z nami, niech idzie swoją drogą. I wydaje się, że Jarosław Kaczyński jest szalenie konsekwentny w stosunku do słów.

Mnie jest dziś trudno przewidzieć dalszy scenariusz działań w PiS. Po pierwsze, nie wiem, i to jest dzisiaj wielka niewiadoma, czy będą kolejne nazwiska, można oczywiście na zasadzie pewnego rodzaju propozycji wskazywać na pakiet kolejnych nazwisk - pewnie Paweł Poncyljusz, pewnie Joanna Kluzik-Rostkowska, te osoby, które odpowiadały za kampanię wyborczą, kampanię przegraną.

Ale myślę, że równie dobrze prezes Kaczyński może po wysłaniu tych dwóch bardzo wyrazistych sygnałów oczekiwać, że wszyscy przestraszą się tych działań na tyle, że będą bardzo lojalni, spolegliwi i w ten sposób prezes ugruntowuje swoją przywódczą rolę w PiS.

Wydaje się, że prezes Kaczyński próbuje ster partii w bardzo wyraźny sposób wyrwać z rąk liberałów partyjnych i pokazać, że te działania, które były prowadzone w kampanii wyborczej były złe, były szkodliwe i dziś tą drogą partia iść dalej nie może.

Mnie się wydaje, że w tych najbliższych wyborach Polacy w dużej mierze wykażą zaskoczenie i zasmucenie tą decyzją. Natomiast co do tego najtwardszego elektoratu PiS, to myślę, że to w żaden sposób na ten elektorat negatywnie nie wpłynie, a może nawet ugruntować przekonanie, że Jarosław Kaczyński to jest osoba o wybitnym instynkcie politycznym".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj