Dziennik Gazeta Prawana logo

Płacimy za cwaniaków

7 czerwca 2011, 06:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przez 20 lat w Polsce nie opłacało się kupować mieszkania na własność ani go wynajmować. Państwo podpowiadało: rzuć pracę, pokaż, jak ciężko ci się wiedzie, zamieszkaj w lokalu komunalnym i płać za wynajem jedną piątą stawki rynkowe. Gdy już miałeś wróbla w garści, mogłeś na powrót znaleźć zajęcie i zarabiać do woli - pisze Łukasz Bąk.

Nikt tego nie weryfikował, nikt nie mógł kazać ci się wynosić. Tak mogłeś bez przeszkód dociągnąć do starości, a na łożu śmierci przekazać mieszkanie potomstwu. Bez kredytów i zobowiązań.

Państwo chciało dobrze – zakładało, że wyciągnie pomocną dłoń do najuboższych, nie przewidziało jednak, że chwycą za nią naciągacze, ale przy okazji wymierzyło policzek uczciwym obywatelom, którzy spłacają swoje kredyty i dokładają 800 mln zł do utrzymania czynszówek.

Nowe przepisy to nie rewolucja, ale z biegiem czasu pozwolą wytępić część pasożytów. Byłoby lepiej, gdyby państwo wprowadziło reguły rynkowe wynajmu mieszkań komunalnych i dopłacało jedynie tym osobom, które rzeczywiście potrzebują pomocy. I to przez ograniczony czas, starannie weryfikując, czy ich sytuacja materialna nie poprawiła się na tyle, by zaczęły żyć i płacić samodzielnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj