CBA odkryło prawdopodobne przekręty przy przetargu na samochody terenowe dla gromowców, zarzuty mają usłyszeć dwaj byli dowódcy jednostki. Wcześniej obserwowaliśmy polityczne przepychanki wokół GROM-u. Jego założyciel generał Petelicki stał się medialną gwiazdą recenzującą polityków, znaną w środowisku medialnym z SMS-ów, którymi je zasypuje, jego animozje z innym dowódcą jednostki, generałem Polką stały się sprawą publiczną. Żołnierze GROM-u żalą się (anonimowo), iż nie chcą już podlegać wojsku, woleliby wrócić do MSWiA, gdzie byli pierwotnie przyporządkowani. Nic dziwnego, że w takich okolicznościach był moment, gdy Amerykanie nie bardzo chcieli prowadzić wspólne akcje z GROM-em, obawiając się, że nie dorównuje im pod względem przygotowania i wyszkolenia. Czy to jest jeszcze jednostka komandosów do zadań specjalnych, czy już cyrk?

GROM powstał po to, by w imieniu Rzeczypospolitej zabijać jej wrogów lub wrogów naszych sojuszników, a nie dostarczać nam wątpliwych rozrywek na forum publicznym. Zresztą żołnierze GROM-u wypełniają powierzone im zadania z oddaniem, najwyraźniej problemy rodzą się na szczeblu dowódczym. Jakoś nie słyszymy o podobnych kłopotach z innymi, podobnymi jednostkami – 1. Pułkiem Specjalnym, Formozą, powstałym niedawno Agatem. Może by – idąc za ciosem – podobnie jak 36. Pułk Specjalny Lotnictwa rozwiązać GROM i zacząć wszystko od nowa?