Dziennik Gazeta Prawana logo

Politolog: Gospodarcze pomysły PiS są grubo spóźnione

24 września 2012, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dr Wojciech Jabłoński z Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego o debacie gospodarczej zorganizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość:

Pomysły gospodarcze, pseudogospodarcze Jarosława Kaczyńskiego są grubo spóźnione. Ta działka jest już zagospodarowana przez Platformę. W czasach kryzysu PO - pod pretekstem łatania dziury budżetowej - będzie sięgała głębiej do kieszeni majętnych podatników, co wpisuje się w styl wypowiedzi PiS. To co dzisiaj przedstawił Jarosław Kaczyński, to głos wołającego na puszczy.

Na pewno debata gospodarcza to spektakl - ponieważ współczesna polityka medialna jest sztuką kreowania spektaklu, sztuką narzucania opinii publicznej tematów debaty. Przy okazji debaty powstaje efekt bicia piany - wydłużania czasu obecności w mediach określonego polityka, w tym przypadku Jarosława Kaczyńskiego.

Tego typu debaty o gospodarce są dla ich autorów zupełnie niegroźne w tym sensie, że oni za nic nie odpowiadają - ponieważ nie sprawują władzy. Można dowolnie puścić wodze fantazji i oczywiście Jarosław Kaczyński z tego prawa skorzystał.

Ale jest też drugie dno - istnieje pewna charakterystyczna tendencja do trwającego od siedmiu lat sporu PO-PiS - Platforma jest tym mocniejsza, im PiS częściej zajmuje głos w mediach.

Czyli z jednej strony jest efekt publicity, rozpoznajemy, że Jarosław Kaczyński jest wciąż politykiem aktywnym - mimo że w okresie wakacji praktycznie wycofał się z życia publicznego, ale z drugiej strony - widząc Kaczyńskiego, znaczna część Polaków - i o tym świadczą sondaże - ulega efektowi straszaka.

Cokolwiek powie PiS, to zostaje tylko jedna opcja dla wielu Polaków - lepszy już ten Tusk niż Kaczyński. Nieważne jest to, co Kaczyński mówi, ważne jest to, że w ogóle się w tych mediach pokazuje. Każdy kij ma dwa końce, rozgłos - tak, zdominowanie debaty publicznej - tak, ale z drugiej strony PiS pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego zawsze będzie pewnego rodzaju straszakiem w stosunku do PO.

To nie była impreza dla zwykłego Kowalskiego, to była impreza dla niezwykłego Kaczyńskiego, który wraca z niegroźnymi pomysłami, które są czekiem bez pokrycia - bo nie zostaną zrealizowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj