Dziennik Gazeta Prawana logo

"Żądanie 30 mln kary dla Wprost ma zamknąć usta mediom"

14 maja 2013, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sławomir Nowak
Sławomir Nowak/Newspix
To ma zamknąć usta mediom - tak środowisko dziennikarskie komentuje informację o żądaniu 30 milionów złotych zabezpieczenia w procesie, który minister Sławomir Nowak wytoczył "Wprost". Tygodnik publikował informacje o powiązaniach biznesowych ministra i przyjmowaniu prezentów w postaci drogich zegarków. Według pełnomocnika Nowaka, adwokata Romana Giertycha, kwota 30 mln zł ma pokryć koszty przeprosin i sprostowań w mediach.

Wiktor Świetlik, szef Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zaznacza, że żądanie 30 milionów złotych od Wprost to próba zastraszenia mediów, redaktorów naczelnych i dziennikarzy, którzy mogą rezygnować z publikacji w obawie przed horrendalnymi kwotami grożących kar.

Marek Palczewski redaktor portalu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich ocenia, że informacja o takim żądaniu od redakcji za jej publikację to wstęp do prewencyjnej cenzury. Jak zaznacza Marek Palczewski - tu chodzi o zastraszenie dziennikarzy, żeby nie poruszali pewnych tematów, które będą niewygodne na przykład dla ludzi będących u steru władzy, czy bogatych biznesmenów.

- uważa Palczewski. Jak dodaje - w przypadku publikacji Wprost o ministrze Nowaku dziennikarze zapewne nie muszą obawiać się przegrania procesu, bo ich informacje zostały dobrze udokumentowane.

W ocenie Świetlika, sprawa zarzutów wobec ministra Nowaka - i reakcji na nie ministra oraz premiera - to przejaw kryzysu władzy, która nie potrafi sprostać standardom demokracji. Jak zaznacza dziennikarz - Sławomir Nowak powinien zrezygnować z pełnienia urzędu do wyjaśnienia sprawy. Premier jednak zlecił wyjaśnienie, czy nie doszło do złamania prawa - pomijając kwestię odpowiedzialności politycznej.

Żądanie od Wprost 30 mln na zabezpieczenie pozwu ministra Nowaka będzie miało efekt mrożący - uważa mecenas Artur Wdowczyk. Adwokat zajmujący się prawem prasowym ocenia, że ta sytuacja jest zagrożeniem dla wolności słowa. - powiedział prawnik.

Tygodnik "Wprost" opublikował informacje o powiązaniach biznesowych ministra transportu Sławomira Nowaka i przyjmowaniu prezentów w postaci drogich zegarków. Według pełnomocnika ministra Nowaka, adwokata Romana Giertycha, doszło do naruszenia dóbr osobistych ministra. Kwota 30 mln zł ma pokryć koszty przeprosin i sprostowań w mediach. Pozew przeciwko tygodnikowi Wprost zapowiedziała także firma, o której powiązaniach z ministrem pisał tygodnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj