Dziennik Gazeta Prawana logo

Genewa jak drugie Monachium? Saryusz-Wolski: Coś w tym jest

18 kwietnia 2014, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jacek Saryusz-Wolski
Jacek Saryusz-Wolski/Newspix
"Nie takie umowy, nie takie deklaracje Kreml do tej pory łamał" - tak o zawartym wczoraj porozumieniu ws. Ukrainy mówił w TVN24 Jacek Saryusz-Wolski. Eurodeputowany PO stwierdził, że rezultat rozmów w Genewie jest "mizerny", a porównania do układu z Monachium nie są nieuzasadnione.

Zawarte wczoraj porozumienie, poprzedzone siedmiogodzinnymi negocjacjami z udziałem przedstawicieli Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych, Rosji i Ukrainy, przewiduje m.in. rozbrojenie nielegalnych grup paramilitarnych i opuszczenie okupowanych budynków państwowych (CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>). - - wyliczał w TVN24 Saryusz-Wolski.

Pytany o pojawiające się od wczoraj porównania, które zestawiają porozumienie zawarte w Genewie z układem monachijskim z 1938 roku, przyznał: . Podpisany niespełna rok przed wybuchem II wojny światowej układ dotyczył żyjących na terenie Czechosłowacji Niemców Sudeckich. Zakładał oderwanie Kraju Sudeckiego, który został włączony w skład III Rzeszy. Co istotne, decyzję na temat integralności terytorialnej i suwerenności Czechosłowacji podejmowano bez obecności jej przedstawicieli. O tym, że sytuacja na Ukrainie i sprawa Krymu przypomina to, co wydarzyło się w 1938 roku, mówił wcześniej Andriej Iłłarionow, były doradca Kremla (CZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ >>>).  

Podsumowując wynik rozmów w Genewie, Saryusz-Wolski ich rezultat ocenił jako.

- Pierwsza runda do przerwy jest wygrana przez Rosjan i będzie ciąg dalszy w postaci zdeterminowanej polityki Kremla.. (...) Nie takie umowy, nie takie deklaracje Kreml do tej pory łamał. A plan poddania sobie części albo całej Ukrainy jest bardzo wyraźny i nie sądzę, żeby to go zatrzymało - powiedział europoseł. 

Jacek Saryusz-Wolski, mówiąc o budowanym przez Władimira Putina nowym imperium rosyjskim, przywołał również inną historyczną analogię. Po pierwsze instrukcję carycy Katarzyny Wielkiej dla dyplomatów rosyjskich z 1763 roku, dotyczącą sytuacji w Polsce. Była w niej mowa m.in. o tym, by przeznaczyć wszelkie niezbędne środki materialne na osadzenie na polskim tronie własnego protegowanego, a także by, przygotowując się do wojny i gromadząc wojsko, sprawiać wrażenie prowadzenia negocjacji i rozmów. -- dodał. Druga analogia, którą wskazał polityk, to akt wypowiedzenia wojny z 17 września 1939 roku. - - przekonywał.

O budowie przez Putina nowego imperium rosyjskiego Jacek Saryusz-Wolski i Marek Migalski mówili już w rozmowie z Dominiką Ćosić. ZOBACZ >>>

Zdaniem Saryusz-Wolskiego, w całej tej sytuacji Polska jest zagrożona pośrednio, nie bezpośrednio. Jako naszą wskazywał członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. Dodał jednak, że wszelkie tego rodzaju napięcia u naszych granic zawsze jednak budzą niepokój.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj